czwartek, 1 lipca 2021

Konecki stempel pocztowy „unarodowiony” 1918-21, cz. II


Na tym skanie zgromadziłem trzy przykłady: kasownik dwuobrączkowy KONSK z późną datą użycia 27.01.1921, kasownik dwuobrączkowy KOŃSK z późną datą użycia 25.01.1921, kasownik kolisty podwójny mostkowy KOŃSKIE z najwcześniejszą znaną mi datą użycia 27.01.1921.

W artykule, który zamieściłem na stronie pt. „Koneckie stemple „unarodowione” od 1.11.1918”: przedstawiłem przykłady najwcześniejszego i najpóźniejszego ich użycia na podstawie walorów z mojego zbioru. [1] Zupełnie niedawno na aukcji internetowej spotkałem najwcześniejsze znane mi użycie stempla „unarodowionego” na całości zaproponowanej do kupna z datą stempla 14 listopada 1918, a więc dwa tygodnie po odzyskaniu niepodległości (cena była „kosmicznie wysoka” i nie nabyłem tej ciekawej całości). 

wtorek, 18 maja 2021

„Młynarska” kapliczka w młynarskiej osadzie. Barycz żelazny krzyż na kamiennej kolumnie

Barycz k. Końskich, żelazny krzyż na kamiennej kolumnie, tuż przy drodze nr 728.
Kapliczka dzisiaj jest zagubiona, ledwo ją można dojrzeć na tle „mocno starzejącego” się domu. Czy stała w tym miejscu, czy może została przesunięta z innego miejsca?
Foto. Bartłomiej Woźniak, styczeń 2021.

Dzisiaj jest zagubiona, ledwo ją można dojrzeć na tle „mocno starzejącego” się domu. Czy stała w tym miejscu, czy może została przesunięta z innego miejsca?

Napis na kamieniu brzmi:

FUNDATOROWIE
WOJCIECH I MARY=
=ANNA Z GAJEW=
SKICH MAŁŻON=
KOWIE LISIEWICZO
WIE PROSZĄ
PRZECHODNIÓW
O WESTHNIENIE
DO BOGA
DNIA 21 SIERPNIA
185[?]  ROKU

Kim byli Wojciech i Maryanna Lisiewiczowie? Dlaczego ten rok 185[?] był dla nich ważny? Co mówią nam archiwalne dokumenty? Dlaczego w tytule nazwałem ją młynarską kapliczką? 

sobota, 17 kwietnia 2021

Rogatki koneckie 14 stycznia 1919. Gorzki smak wolności

Pierwsza notka prasowa o tragicznych koneckich wydarzeniach
Gazeta Kielecka, 18 stycznia 1919.

„Opowiem dokumentami” o wydarzeniach, które rozegrały się tu w Końskich w miesiącu styczniu 1919 roku. Tragiczne wydarzenia w Końskich z dnia 14 stycznia 1919 roku - starannie ukrywana, pomijana prawda, czy bojaźliwość historyków. Do tej pory tylko jeden konecki historyk opisał te tragiczne wydarzenia wskazując na ich genezę i przebieg [1] .

Chciałbym zacząć od zacytowania niewielkiego fragmentu rymowanego pamiętnika Kazimierza Kapla dotyczącego lat 1918, 1919 i 1920 [2] . Sami Państwo zobaczą z jak skomplikowaną materią przyszło się zmierzyć [opis dotyczy wydarzeń tuż przed wigilią 1918]:

„...Spokój w mieście „partyjni” zaczynają burzyć.
Wiece i awantury, zebrania, pochody,
Nie Polsce, narodowi, lecz partii chcą służyć...
Ślę na miasto patrole - idzie żołnierz młody.
Dzisiaj w Straży zebranie - krzyki, zamieszanie...
Wkraczam z silnym oddziałem... przerywam zebranie...”.
Dalej autor rymowanego pamiętnika opisuje swój udział w krótkich ćwiczeniach w Piotrkowie [Trybunalskim] i wyjazd do Zagłębia:

„Jedziemy do Zagłębia. Komunizm się szerzy... Różnbe gwardie czerwone... W ordynku wkraczamy... Czynny opór z ich strony. Strzały... tyralierzy... Będzin... już jest Sosnowiec..., Gwardie rozbrajamy. Z okna do mnie strzelają... Już dom otoczono... Wkrótce w całym Zagłębiu spokój przywrócono...”.

Muszę wskazać też na „iskrę”, która doprowadziła do napisania tego artykułu, książki; sam w tej chwili nie wiem jak bogaty zgromadzę materiał. Wstępnie zrobiłem rekonesans w prasie z tamtego okresu: rabacje, tumulty, nastroje rewolucyjne, prawie kolejna republika bolszewicka... Dochodzą również wspomnienia rodzinne. [3]

Przegląd dokumentów zacznę od zapisów z posiedzeń Rady Miejskiej które odbyły się w Końskich w 1918 roku. Przypomnę, że Końskie zostały oswobodzone od okupanta austriackiego 1 listopada 1918 roku. [4]

poniedziałek, 1 marca 2021

Rudno gm. Borkowice – nieznana rzeźba Mikołaja Szlifierza

W ostatnim czasie pojawiło się wiele inicjatyw, mających na celu przywrócenie pamięci o utalentowanym artyście - rzeźbiarzu spod Końskich – Mikołaju Szlifierzu (1873-1946). Niedawno jego imię otrzymała jedna z ulic, prowadząca z Końskich do Rogowa. W sieci opublikowano kilka artykułów, dotyczących jego życia i twórczości[1]. Wydana została wspaniała publikacja[2], prezentująca najnowszy stan wiedzy na temat naszego bohatera. Wydawane są karty pocztowe prezentujące i promujące jego rzeźbiarskie dzieła[3]. Można zatem powiedzieć, że postać Mikołaja Szlifierza inspiruje coraz większe grono osób do działania, które ma na celu popularyzację jego dokonań artystycznych. Wszak jest to postać niezwykle inspirująca. Jak zapisano w akcie jego urodzenia - był synem Józefa i Antoniny Szlifierzów - niepiśmiennych włościan[4]. Miejscem jego przyjścia na świat była mała miejscowość Pomyków koło Końskich. Mimo wielu przeciwności związanych z jego pochodzeniem, udało mu się osiągnąć wiele, dzięki swemu talentowi rzeźbiarskiemu. Niewielu bowiem chłopskich synów potrafiło w trudnych czasach zaborów podjąć naukę i ukończyć studia wyższe. Mikołaj Szlifierz był absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie kształciła się elita artystów polskich. Zbierał doświadczenie pod okiem świetnych fachowców, takich jak wielkiej sławy artysta - rzeźbiarz Konstanty Laszczka – który był kierownikiem katedry rzeźby na ASP w Krakowie. Zebrane podczas studiów doświadczenie, Mikołaj Szlifierz potrafił wykorzystać. Ze swego talentu uczynił wielki pożytek, gdyż dzięki niemu potrafił odnaleźć swój sposób na życie, prowadząc przez wiele lat zakład kamieniarski w Skarżysku - Kamiennej, gdzie osiadł. Jego wieloletni dorobek rzeźbiarski jest z pewnością imponujący, choć w dalszym ciągu odkrywany. Najwięcej zidentyfikowanych prac M. Szlifierza zachowało się w postaci nagrobnych rzeźb sakralnych. Jego dzieła można oglądać m.in. w Krakowie, Warszawie, Radomiu, Końskich, Skarżysku -Kamiennej i Rudnie.



Rudno gmina Borkowice, przydrożna figura Matki Bożej Jazłowieckiej. Fot. Marek Dumin 6 XI 2017r. W styczniu 2021 roku Radomska Inicjatywa Pocztówkowa wydała widokówkę (nr 377) przedstawiającą powyższy obiekt.

niedziela, 17 stycznia 2021

Gdy wąż strażacki nazywano kiszką. Naczynia ogniowe, sikawka, Towarzystwo Ogniowe w Końskich w pierwszym ćwierćwieczu XIX wieku – I część

Introdukcja

Przeglądam elektroniczny zbiór dokumentów dotyczących finansów miasta Końskie  - 140 dobrej jakości skanów. Poszyt obejmuje lata 1815-1819. Brnąc przez zawiłe pismo i „napuszoną” retorykę, co chwila napotykając na pokłady swojej niewiedzy, a staram się wyłuskać co ciekawsze fragmenty. Lektura dokumentów sprawia mi wiele przyjemności poznawczych. Żegluję po nieznanych i nieopisanych dotąd morzach. Dużo informacji i jeszcze więcej niewiadomych. 

Długo zastanawiałem się jaką przyjąć formułę przekazania Państwu ciekawych, nie nużących informacji o naszym mieście. Na kartach papieru czerpanego odkryłem też kilka obwolut listów z tego okresu, nie wspomnę o znakach wodnych z koneckiej wytwórni papieru, jest też informacja o pierwszej koneckiej drukarni... Niektóre tematy są „ledwie napoczęte”.

Postaram się opisać je w kolejnych artykułach. Wyjaśnienia i uzupełnienia wymagają biogramy kilku Burmistrzów i ich zastępców, że wymienię kilka nazwisk: Józef Chmielowski, Woyciech Giepart, August Mülkuhn i inni.

Poszyt dokumentów nosi nazwę: 

„Departament Radomski
Akta
Tyczące się Miasta
Końskie” 

Dopiski na dole przynoszą informacje:
„zaczyna się od 13 czerwca 1815
kończą się 26 października 1819”. [1]


Jak to z sikawką bywało

Zdobycie tej sikawki przez Radę Miasta Końskie nie było takie proste. 

Posłużę się nieocenioną w tą informację korespondencją Komisji Województwa Sandomierskiego do Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji w Warszawie z dnia 2 lutego 1819 roku:

„...Gdy po zupełnym magazynów wojskowych żywności rozwiązaniu, sprzedaż publiczna sprzętów magazynowych zakończoną została, Rada Miejska Miasta Końskich do Komisji Wojskowej Wojewódzkiej załączoną tu w kopii prośbę aby sikawka niegdyś do magazynu austriackiego w Końskich należąca po odstąpieniu rządu austriackiego w stanie najgorszym losowi zostawiona, przez miasto zaś znacznym kosztem wyreperowana i od lat 9 [okres okupacji austriackiej 1795 do 1809 - KW] posiadana ze sprzedaży wyłączoną i miastu na zawsze oddaną była…”

Jesteśmy na szczycie piramidy „sikawkowej” korespondencji. Można odnieść wrażenie, że Rada Miejska w Końskich, Burmistrz tegoż miasta, Komisarz Obwodu Opoczyńskiego, Komisja Województwa Sandomierskiego… nie ma ważniejszych problemów niż zajmowanie się starą, zdezelowaną, poaustriacką sikawką i jej remontem. Odszukałem kilkanaście pism krążących pomiędzy wymienionymi instytucjami, od samorządu miejskiego do instytucji ministerialnej i z powrotem - istna drabina Jakubowa piętrzących się problemów.  

Ciekawy również w zasób informacji jest:
„Protokół w przedmiocie otaksowania sikawki miedzią obitej przez Burmistrza miasta Końskich w przytomności:
JP. August Mülkuhn Radcy miasta tegoż,
JP. P. Woyciech Giepart mosiężnika,
Józefa Chorubski kotlarz [w swoim wypisie kotlarzy odnalazłem Chroberski Józef - majster profesji kotlarskiej, zam. w Końskich, lat 26, Akta zapowiedzi 4.10.1812],
Jana Kosierkiewicza kowala
i Józefa Welea stelmacha
znawców.

W podpisie m.in. Józef Chmielowski ZB [Zastępca Burmistrza]

Na kolejnej stronie wyszczególniono wydatki poniesionych na reperację sikawki w latach 1816 - 1818, a to:

  • „Marcinowi Ciołkowskiemu kotlarzowi za reperację sikawki miejskiej stosownie do asygnacji Burmistrza… zapłacono 72 zp., dnia 30 lipca 1816 r.
  • Macieiowi Ciszewskiemu sztelmachowi od zrobienia ramy do sikawki i dwóch rywnglów według asygnacji Burmistrza… zapłacono 8 zp., dnia 13 marca 1817 r.
  • Pawłowi Boyno kowalowi od reperacji sikawki miedzianej … zapłacono 9 zp., dnia 13 marca 1817 r.
  • Jędrzejowi Paprosińskiemu kowalowi za zrobienie kurczab [kurczaba - część okucia żelaznego u wozu], sztynwagi [niem. przodek u wozu, do którego orczyki przyczepiają], łańcuchów do sikawki miejskiej… zapłacono 9 zp., dnia 2 kwietnia 1817 r.
  • JP. Woyciechowi Giepardowi rusznikarzowi i mosiężnikowi od reperacji sikawki miedzianej … zapłacono 40 zp., dnia 26 marca 1818 r.”

Sikawka sikawką, ale musiała być wyposażona w kiszkę [wąż strażacki] stąd Komisja Województwa Sandomierskiego pismem z dnia 2 czerwca 1819 r. do Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji zwróciła się o: „wydanie zgody do rozłożenia na mieszkańców miasta Końskich kosztów sprawienia kiszki do sikawki.” 

Zgodę na sprawienie kiszki do sikawki wężowej z oświadczeniem księcia Namiestnika Królewskiego, że: „koszta na to wyrachowane w połowie Dziedzic, a w drugiej mieszkańcy ponieść są do obowiązku”.


Chorągiewka ogniowa

Po raz pierwszy chorągiewka ogniowa jest wymieniona Protokole rewizji Kasy Ekonomicznej miasta Końskich z dnia 10 maja 1819 r. [dział: „Na potrzeby ratusza”] A swoja drogą ciekawy jestem do czego służyła chorągiewka ogniowa?

Z „Inwentarza utensyliów przy kasie i Urzędzie Municypalnym 1822 rok” można dowiedzieć się, że chorągiewka ogniowa ma kolor żółty.


Towarzystwo Ogniowe

W dokumencie „Rachunek Kasy Ekonomicznej miasta Końskie tak z funduszów gminnych jako też z funduszy przechodnich za rok 1822” w tytule „Na podatki” pojawia się zapis: „Składki Towarzystwa Ogniowego”. Poza tym, że w dokumencie pod tytułem „Depozyta z lat upłynionych” pojawia się informacja: „za druki Towarzystwa Ogniowego z roku 1820”. Składkę ogniową płacił ratusz i dom miejski. [2]


Narzędzia ogniowe

„Wykaz narzędzi ogniowych właścicieli domów w mieście Końskich stosownie do postanowienia J.O. Księcia Namiestnika Królewskiego pod dniem 15 czerwca 1819 roku wydanego i w stosunku domów. których ilość 220 wynosi..”

...Miasto Końskie zawiera w sobie domów 220. We wszystkich domach kominiarz rocznie ze składki przez mieszkańców dawniej płatny regularnie wyciera. Kominy są wszystkie murowane. W stosunku domów narzędzi ogniowych winno być sprawionych:

a. Drabin na domach 220 szt. Znajdują się [ze] zdrowego drzewa na domach.

b. Wąborków [węborek - kubełek drewniany z klepek, z pałąkiem czyli kabłękiem, do noszenia wody - Encyklopedia Staropolska] 220 szt. Znajdują się.

c. Bosaków 44 szt. Znajdują się oprócz 3 wielkich bosaków miejskich.

d. Kubłów skórzanych 22 szt. Znajdują się.

e. Sikawek ręcznych 88 szt. Znajdują się.

f. Beczek do rozwożenia wody 22 szt. Każdy gospodarz domu ma beczkę z wodą.

g. Drabin do przenoszenia zdolnych 22 szt. Nie znajdują się - w likwidacji, do sprawienia podane.

Ciekawie przedstawia się kolejny dokument: „Likwidacja kosztów narzędzi ogniowych przez mieszkańców miasta Końskich i Dziedzica posiadającego propinacyę mających być sprawionych… Końskie dnia 10 maja 1820 r.”

1. Za dwie stągwie.

2. Za kiszkę jedną do sikawki wężowej. [Z późniejszych zapisów można dowiedzieć się, że kiszka była skórzana. W: „Rachunek Kasy Ekonomicznej miasta Końskich tak z funduszów gminnych, jako też z funduszów przechodnich za rok 1821… dnia 13 października 1822 roku”].

3. Za wóz na dwóch kołach do przewożenia drabin podczas pożaru.

4. Za zrobienie nowej beczki z poręczami żelaznymi… fontann i innych rzeczy do sikawki wężowej drewnianej

„Inwentarz utensyliów przy kasie i Urzędzie Municypalnym 1822 rok” 

informuje, że narzędzia ogniowe to: sikawki wężowe w ilości 2 sztuk, stągiew na wodę - 4, drabiny - 2 i bosak czyli osękom [dawna nazwa bosaka] 2 sztuki.


Naczynia ogniowe

Po raz pierwszy wymieniono naczynia ogniowe w Dziale wydatków - „Budowle i reparacje: Projekt dochodów do etatu dla Kasy Ekonomicznej miasta powiatowego Końskie w powiecie koneckim, departamencie radomskim na rok 1810/11”. Informacja się powtarza w 1815

Naczynia ogniowe [brak informacji co to są za naczynia - z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że są to kubły na wodę do napełniania beczek] sąsiadują tu z wydatkami na utrzymanie ratusza, i zegara.


Kadź ogniowa

Kadź ogniowa jest wymieniona Protokole rewizji Kasy Ekonomicznej miasta Końskich z dnia 10 maja 1819 r. [dział: „Budowle i reparacje - na pobicia kadzi ogniowej”]

Zebrał Krzysztof Woźniak



Przypisy

  1. AGAD, sygnatura 1/191/0/-/2489, wykorzystałem też informacje z kolejnego poszytu 1/191/0/-/2490.
  2. Historia ubezpieczeń i Towarzystw Ogniowych to kolejny duży temat wykraczający poza ramy tego artykułu.