niedziela, 27 września 2020

Synagoga konecka - wędrówka przez wieki


Notka prasowa z 1907 roku o oryginalnym pogrzebie 
w Końskich złożonym z 13 karawanów.

O synagodze koneckiej zamieszczałem już kilka artykułów na stronie konskie.org.pl. Nie spodziewałem się odnaleźć cokolwiek odkrywczego - myliłem się. Zacznę zatem od ciekawej relacji prasowej o pogrzebie z 1907 roku:

Trzynaście karawanów

W Końskich (g. [gubernia] radomska) odbył się tych dniach oryginalny pogrzeb, złożony z trzynastu karawanów, które udały się od synagogi na cmentarz żydowski [ulicą Nowy Świat]. Za pogrzebem tym szli prawie wszyscy Żydzi z miasteczka. Na karawanach jednak nie leżały trupy, lecz przechowywane od lat setek podobno na strychu synagogi - kartki, wydarte z modlitewników i innych ksiąg tzw. świętych. Kartek takich Żydzi nabożni nie używają, ani nie wyrzucają jako makulatury, lecz palą lub grzebią. Nagromadzone kartki przedstawiały już taki ciężar, że groziło to zawaleniem się sufitu nad modlącymi się w synagodze.
[1]

Nieprzypadkowy jest zapewne rok 1907. W swoich zbiorach odnalazłem kserokopię planów na „modernizację” - przebudowę koneckiej synagogi podpisaną przez inżyniera i architekta z datą 19 października 1907 roku. Te prace „czyszczące” poddasze były związane zapewne z prowadzoną modernizacją. 

niedziela, 23 sierpnia 2020

Kapliczka muzealno-urzędnicza w zespole pałacowym w Końskich

Na ścianie niskiego budynku pałacowego, prawdopodobnie dawne czworaki - przemyślnie „urządzona” kapliczka, a w niej dwie Matki Boskie - sztuczne kwiaty, kolorowe wiatraczki, wszystko oplecione srebrnymi koralikami. Wcale nie żartuję: ta kapliczka mnie się podoba… 
Foto. 2019 Krzysztof Woźniak.

Ta przydomowa kapliczka powstała niedawno, prawdopodobnie spontanicznie wraz z eksodusem lokatorów, którzy „pomieszkiwali” tu od połowy lat 50. Mieszkańcy odchodzili z różnych przyczyn. A to do nowego, ich zdaniem lepszego lokalu, część niespiesznie zamieniała spacery parkowe na „łąki niebiańskie”...

Czy kapliczka powstała z potrzeby serca? Tak, jestem o tym przekonany. Świadczy o tym trud z jakim zmierzył się pomysłodawca, trud upiększenia jej.

Nie lubię określenia: urokliwy (uroczy) zakątek. Staram się nie używać tego typu określeń. Niestety, to miejsce, a w zasadzie i kapliczka zauroczyła mnie. Z dużym trudem ją zauważyłem, tak wspaniale wtopiła się w zgrzebną przestrzeń. 

poniedziałek, 20 lipca 2020

Edward Dziewoński w Końskich: lipiec 1944 styczeń 1945

Wspomina p. Anna Kos-Dobrowolska: Z relacji mojej rodziny wynika, że właśnie w tym czasie (lipiec 1944 - styczeń 1945) Edward Dziewoński mieszkał w Końskich na ulicy Petrikauerstrasse 100 (nazwa ulicy i numer domu – obowiązująca w czasie okupacji - dzisiejsza ul. Marszałka Piłsudskiego, w latach 90. budynek został zburzony). W budynku tym przed wojną i w czasie wojny mieszkała moja babcia Anna Baćko wraz z rodziną. Przed wojną połowę domu zajmowała rodzina babci, a drugą rodzina żydowska. W tym czasie dał w Końskich występ kabaretowy. 
 Foto. zima 1989/1990 udostępniła p. Anna Kos-Dobrowolska.

Edward Dziewoński urodził się 16 grudnia 1916 w Moskwie. Przed wybuchem wojny studiował na Wydziale Aktorskim Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Warszawie, jednak dyplom otrzymał dopiero w 1945. Podczas okupacji zaangażował się w działalność AK, nie będąc zaprzysiężonym. Pracował jako tłumacz i kierownik budowy w firmach budowlanych i chemicznych (m.in. Damięcki-Holtorp). Wybuch Powstania zastał go w okolicach Końskich, gdzie został wysłany po materiały budowlane pod koniec lipca. 

 Po wojnie występował na scenie Teatru Syrena w Łodzi. Po powrocie do Warszawy był aktorem teatrów: Ateneum (współtworzonego przed wojną przez ojca Edwarda, Janusza Dziewońskiego), Syreny, Współczesnego, Komedii oraz, założonego przez siebie, Kwadratu. Wystąpił w kilkunastu filmach (m.in. w Eroice w reżyserii Edwarda Munka), zagrał w ponad 70 spektaklach teatralnych i 100 telewizyjnych, których część także reżyserował. Był jednym z głównych aktorów Kabaretu Starszych Panów. Grał w kabaretach „Wagabunda” i „Szpak” oraz w założonym przez siebie „Dudku”. Zmarł 17 sierpnia 2002 w Warszawie. 

 Notka w: Muzeum Powstania Warszawskiego, hasło Edward Dziewoński

niedziela, 7 czerwca 2020

Pracownicy „służby zdrowia” w czasach zarazy w Końskich i okolicy w I połowie XIX wieku cz. 1

Jedyny (?) znany mi krzyż karawaka (krzyż choleryczny, morowy, przebłagalny) jest w miejscowości Cieklińsko k. Rudy Malenieckiej. Mógł być postawiony we wsi - przebłagalny, lub w miejscu pochówku (pierwotnie oddalony od wsi). Foto. udostępnił Kamil.

Na początek nieco informacji o samych Końskich Wielkich: jak wyglądały w drugiej dekadzie XIX wieku? Posłużę się tu opisem z epoki burmistrza Końskich Michała Sudnika [1]: 
Dnia 8 lipca 1820 ...Miasto Końskie Wielkie jest dziedziczne. Założone przez Jana Małachowskiego, Wielkiego Kanclerza Korony Polskiej w roku 1748, który w tymże roku nadał lokację miasta i takową przywilejami przez Augusta III Króla Polskiego w roku 1748, a przez Stanisława Augusta Króla Polskiego w roku 1786 wydanymi potwierdzoną została…
Gmachów  publicznych w mieście tutejszym znanych nie było wyjąwszy Ratusz Miejski pod numerem 152 i Dom Miejski pod numerem 97. Pierwszy jest w dobrym stanie - drugi będąc często brany na pułkowe … zrujnował się - potrzebuje reperacji…
Fabryki w tutejszym mieście były wszelkiego rodzaju: broni, powozów i wszelkich obiektów ślusarskich, lecz pierwsze od roku 1794 zupełnie upada, drugie i trzecie egzystuje lecz upada z powodu braku pieniędzy i handlu…
Jaka jest ludność miasta? Chrześcian - 1575, Żydów - 1084, innych wyznań - brak. Razem 2659.
Mieszkańcy utrzymują się w ⅔ z fabryk i rzemiosła, ⅓  z handlu i ⅓ część z rolnictwa (?).
Jaka jest ilość domów: murowanych 38, drewnianych 180. Razem 218…
Miasto Końskie nie jest brukowane…[2]

Informacją mówiącą o koneckim szpitalu [na jaką natrafiłem - KW] jest niewielki fragment opracowania Juliana Bartoszewicza: Kościół św. Mikołaja w Końskich, Kalendarzyk polityczny 1848 r. [3]
Ustanowienie scholasterii musiało mieć związek ze szkołą. Jakoż w dokumencie Łaskiego z 1521 r. znajdujemy, że scholastyk ma na szkołę pro schola-aliam aream cimiterco contiguam, to jest inny plac graniczący z cmentarzem. Widać zatem, że tu już w początkach XVI wieku, egzystowała szkoła, a nie ma powodu nie sądzić, że egzystowała i dawniej jeszcze.
...W roku 1778 szkoła mieściła się w domu kościelnym przeznaczonym na szpital. Dom ten stał za cmentarzem, z tyłu kościoła. Zbudowany był o dwu piętrach. Na górze mieszkał ksiądz wikary, bo na plebanii jego stancje tak zepsute były, że w nich trzymano drób i bydło. Miał tu wikary izbę i alkierz.
Na dole mieściła się szkoła i służba kościelno-szpitalna, trzech dziadów i dwie baby. Nieżonaty dziad siedział w pierwszej izbie, żonaci w dalszych. Resztę domu zajmował szpital, który jak widzimy dosyć miał lokalu. Przyjmowano czasem tylko do niego chorych i kaleków z rozkazu pańskiego i wtenczas dwór miał i nich staranie.

piątek, 1 maja 2020

Rzuców - zapomniana leśna mogiła – miejsce rozstrzelania mieszkańców wsi Skłoby w dniu 11 kwietnia 1940 roku

W bieżącym roku przypada 80 rocznica akcji pacyfikacyjnej zorganizowanej przez okupantów niemieckich, przeciwko mieszkańcom wielu miejscowości znajdujących się w dawnym powiecie koneckim. Największa i najkrwawsza zbrodnia dokonana została na mieszkańcach wsi Skłoby w dniu 11 kwietnia 1940 roku. Przyjmuje się, że zginęło wówczas 246 mężczyzn, spośród których najmłodszy miał 13 lat[1], zaś najstarszy 60 lat. Aby lepiej poznać okoliczności tej potwornej tragedii przedstawię krótko najważniejsze informacje historyczne, dotyczące miejscowości Skłoby oraz w szerszych ramach przedstawię ówczesne wydarzenia wojenne.

Skłoby to duża wieś o charakterze wielodrożnicy, położona w gminie Chlewiska, powiecie szydłowieckim, obecnie zamieszkiwana przez około 550 osób. Jak wynika ze źródeł historycnych jest to bardzo stara miejscowość, której udokumentowane dzieje sięgają około 1360 roku. Wydano wtedy przywilej króla Kazimierza Wielkiego, dzięki któremu Skłoby wraz z innymi wsiami, należącymi do rodziny Odrowążów zostały przeniesione na prawo średzkie. Warto podkreślić, że oprócz Skłób w dokumencie tym wymieniono m.in. wieś Szydłowiec (w 1360 roku jeszcze nie był miastem), Chlewiska oraz Smagów[2]. Miejscowości te stanowiły trzon ówczesnych dóbr Jakuba, Mikołaja i Piotra z Chlewisk.

Bogactwem naturalnym Skłób i okolic są pokłady rudy żelaza, które obficie występują na tym terenie. Od XVI wieku rozpoczęto ich eksploatację, która wiązała się z rozwojem tzw. Staropolskiego Okręgu Przemysłowego. Liczne kopalnie rudy żelaza sprawiły, że w Skłobach osiedlali się ludzie potrzebni do pracy przy wydobyciu tego surowca. Wieś rozrastała się w sposób imponujący. W 1940 roku gmina Chlewiska, do której należały Skłoby wchodziła w skład powiatu koneckiego. Przed II wojną światową Skłoby były największą i najludniejszą wsią w szerokiej okolicy. Świadczą o tym dane ze spisu osiedli i ludności parafii Chlewiska wykonanego w 1939 roku[3], który podaje, że w Skłobach mieszkało wówczas 1337 osób czyli więcej niż w siedzibie parafii i gminy (Chlewiska liczyły 1260 mieszkańców). Wielkość poszczególnych miejscowości możemy także porównać dzięki informacjom zamieszczonym na arkuszach przedwojennej mapy Wojskowego Instytutu Geograficznego skala 1:100000. Skłoby zaznaczone zostały na arkuszu Przysucha wydanym w 1938 roku[4]. Na mapie pod nazwą wsi umieszczano liczbę określającą ilość domów lub zagród mieszkalnych. W Skłobach zaznaczono 316 zagród. Spośród wszystkich miejscowości zaznaczonych na arkuszu Przysucha, więcej domów liczyły tylko takie osady jak Przysucha (445) oraz Gowarczów (336). Trzecie Skłoby wyprzedzały pod tym względem takie miejscowości jak Chlewiska (zaznaczone na arkuszu Końskie 1938 z liczbą 288 zagród), Drzewica (228), Radzice (189), Pawłów (175), Skrzyńsko (165), Smagów (150), Gielniów (139) czy Borkowice (98).

W 1940 roku liczba zagród najprawdopodobniej była wyższa. Świadczy o tym relacja mieszkańca wsi Nadolna i byłego hubalczyka – Henryka Zdziecha;

Duża i ludna osada Skłoby… licząca około 380 domów w dwóch częściach: Skłoby Górka i Skłoby Wieś oddzielonych od siebie doliną rzeki Jabłonicy miała bogatą tradycję górniczą[5]


Skłoby – figurka św. Barbary wystawiona przez mieszkańców w 1938 roku. 
Pamiątka bogatych tradycji górniczych w tej miejscowości. 
Fot. Marek Dumin sierpień 2018 r.