sobota, 7 sierpnia 2021

„Okruchy” Powstania Listopadowego w dokumentach księgowych Kasy Ekonomicznej miasta dziedzicznego Końskie

Tytuł artykułu może nie zachęcać do lektury. Ja natomiast gorąco namawiam do zapoznania się z tekstem. 

To fascynujące dla mnie historyka amatora odkrycie. Odnalazłem liczne i bardzo ciekawe ślady powstania listopadowego w poszycie dokumentów dotyczących księgowości miasta dziedzicznego Końskie. [AGAD, Miasto Końskie vol. V 1830-1833, sygnature 1/191/0/-/2493] Piszę księgowości oczywiście w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, a są jeszcze dokumenty towarzyszące, które nagromadziły się nieprzypadkowo podczas tzw. „pogłębiania tematu”. Rozszerzone informacje zgrupowałem w blokach tematycznych, które będę publikował w kolejnych odcinkach. Uzbierała się z tego całkiem niezły materiał na książeczkę, a zarazem unikalny zbiór informacji, które nigdy nie były publikowane.  Przedstawiam Państwu zatem tematykę kilku rozdziałów:

  • Słupy smolne,
  • Straż bezpieczeństwa,
  • Batalion Strzelców Celnych Sandomierskich Juliusza Małachowskiego,
  • Misja Kasjera Franciszka Murczkiewicza,
  • Transport furgonów do Arsenału Warszawskiego,
  • Jeńcy rosyjscy w Końskich w maju 1831,
  • Imienna lista uczestników Powstania Listopadowego z Końskich i najbliższej okolicy,
  • Transport furgonów do Arsenału Warszawskiego...

czwartek, 1 lipca 2021

Konecki stempel pocztowy „unarodowiony” 1918-21, cz. II


Na tym skanie zgromadziłem trzy przykłady: kasownik dwuobrączkowy KONSK z późną datą użycia 27.01.1921, kasownik dwuobrączkowy KOŃSK z późną datą użycia 25.01.1921, kasownik kolisty podwójny mostkowy KOŃSKIE z najwcześniejszą znaną mi datą użycia 27.01.1921.

W artykule, który zamieściłem na stronie pt. „Koneckie stemple „unarodowione” od 1.11.1918”: przedstawiłem przykłady najwcześniejszego i najpóźniejszego ich użycia na podstawie walorów z mojego zbioru. [1] Zupełnie niedawno na aukcji internetowej spotkałem najwcześniejsze znane mi użycie stempla „unarodowionego” na całości zaproponowanej do kupna z datą stempla 14 listopada 1918, a więc dwa tygodnie po odzyskaniu niepodległości (cena była „kosmicznie wysoka” i nie nabyłem tej ciekawej całości). 

wtorek, 18 maja 2021

„Młynarska” kapliczka w młynarskiej osadzie. Barycz żelazny krzyż na kamiennej kolumnie

Barycz k. Końskich, żelazny krzyż na kamiennej kolumnie, tuż przy drodze nr 728.
Kapliczka dzisiaj jest zagubiona, ledwo ją można dojrzeć na tle „mocno starzejącego” się domu. Czy stała w tym miejscu, czy może została przesunięta z innego miejsca?
Foto. Bartłomiej Woźniak, styczeń 2021.

Dzisiaj jest zagubiona, ledwo ją można dojrzeć na tle „mocno starzejącego” się domu. Czy stała w tym miejscu, czy może została przesunięta z innego miejsca?

Napis na kamieniu brzmi:

FUNDATOROWIE
WOJCIECH I MARY=
=ANNA Z GAJEW=
SKICH MAŁŻON=
KOWIE LISIEWICZO
WIE PROSZĄ
PRZECHODNIÓW
O WESTHNIENIE
DO BOGA
DNIA 21 SIERPNIA
185[?]  ROKU

Kim byli Wojciech i Maryanna Lisiewiczowie? Dlaczego ten rok 185[?] był dla nich ważny? Co mówią nam archiwalne dokumenty? Dlaczego w tytule nazwałem ją młynarską kapliczką? 

sobota, 17 kwietnia 2021

Rogatki koneckie 14 stycznia 1919. Gorzki smak wolności

Pierwsza notka prasowa o tragicznych koneckich wydarzeniach
Gazeta Kielecka, 18 stycznia 1919.

„Opowiem dokumentami” o wydarzeniach, które rozegrały się tu w Końskich w miesiącu styczniu 1919 roku. Tragiczne wydarzenia w Końskich z dnia 14 stycznia 1919 roku - starannie ukrywana, pomijana prawda, czy bojaźliwość historyków. Do tej pory tylko jeden konecki historyk opisał te tragiczne wydarzenia wskazując na ich genezę i przebieg [1] .

Chciałbym zacząć od zacytowania niewielkiego fragmentu rymowanego pamiętnika Kazimierza Kapla dotyczącego lat 1918, 1919 i 1920 [2] . Sami Państwo zobaczą z jak skomplikowaną materią przyszło się zmierzyć [opis dotyczy wydarzeń tuż przed wigilią 1918]:

„...Spokój w mieście „partyjni” zaczynają burzyć.
Wiece i awantury, zebrania, pochody,
Nie Polsce, narodowi, lecz partii chcą służyć...
Ślę na miasto patrole - idzie żołnierz młody.
Dzisiaj w Straży zebranie - krzyki, zamieszanie...
Wkraczam z silnym oddziałem... przerywam zebranie...”.
Dalej autor rymowanego pamiętnika opisuje swój udział w krótkich ćwiczeniach w Piotrkowie [Trybunalskim] i wyjazd do Zagłębia:

„Jedziemy do Zagłębia. Komunizm się szerzy... Różnbe gwardie czerwone... W ordynku wkraczamy... Czynny opór z ich strony. Strzały... tyralierzy... Będzin... już jest Sosnowiec..., Gwardie rozbrajamy. Z okna do mnie strzelają... Już dom otoczono... Wkrótce w całym Zagłębiu spokój przywrócono...”.

Muszę wskazać też na „iskrę”, która doprowadziła do napisania tego artykułu, książki; sam w tej chwili nie wiem jak bogaty zgromadzę materiał. Wstępnie zrobiłem rekonesans w prasie z tamtego okresu: rabacje, tumulty, nastroje rewolucyjne, prawie kolejna republika bolszewicka... Dochodzą również wspomnienia rodzinne. [3]

Przegląd dokumentów zacznę od zapisów z posiedzeń Rady Miejskiej które odbyły się w Końskich w 1918 roku. Przypomnę, że Końskie zostały oswobodzone od okupanta austriackiego 1 listopada 1918 roku. [4]

poniedziałek, 1 marca 2021

Rudno gm. Borkowice – nieznana rzeźba Mikołaja Szlifierza

W ostatnim czasie pojawiło się wiele inicjatyw, mających na celu przywrócenie pamięci o utalentowanym artyście - rzeźbiarzu spod Końskich – Mikołaju Szlifierzu (1873-1946). Niedawno jego imię otrzymała jedna z ulic, prowadząca z Końskich do Rogowa. W sieci opublikowano kilka artykułów, dotyczących jego życia i twórczości[1]. Wydana została wspaniała publikacja[2], prezentująca najnowszy stan wiedzy na temat naszego bohatera. Wydawane są karty pocztowe prezentujące i promujące jego rzeźbiarskie dzieła[3]. Można zatem powiedzieć, że postać Mikołaja Szlifierza inspiruje coraz większe grono osób do działania, które ma na celu popularyzację jego dokonań artystycznych. Wszak jest to postać niezwykle inspirująca. Jak zapisano w akcie jego urodzenia - był synem Józefa i Antoniny Szlifierzów - niepiśmiennych włościan[4]. Miejscem jego przyjścia na świat była mała miejscowość Pomyków koło Końskich. Mimo wielu przeciwności związanych z jego pochodzeniem, udało mu się osiągnąć wiele, dzięki swemu talentowi rzeźbiarskiemu. Niewielu bowiem chłopskich synów potrafiło w trudnych czasach zaborów podjąć naukę i ukończyć studia wyższe. Mikołaj Szlifierz był absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie kształciła się elita artystów polskich. Zbierał doświadczenie pod okiem świetnych fachowców, takich jak wielkiej sławy artysta - rzeźbiarz Konstanty Laszczka – który był kierownikiem katedry rzeźby na ASP w Krakowie. Zebrane podczas studiów doświadczenie, Mikołaj Szlifierz potrafił wykorzystać. Ze swego talentu uczynił wielki pożytek, gdyż dzięki niemu potrafił odnaleźć swój sposób na życie, prowadząc przez wiele lat zakład kamieniarski w Skarżysku - Kamiennej, gdzie osiadł. Jego wieloletni dorobek rzeźbiarski jest z pewnością imponujący, choć w dalszym ciągu odkrywany. Najwięcej zidentyfikowanych prac M. Szlifierza zachowało się w postaci nagrobnych rzeźb sakralnych. Jego dzieła można oglądać m.in. w Krakowie, Warszawie, Radomiu, Końskich, Skarżysku -Kamiennej i Rudnie.



Rudno gmina Borkowice, przydrożna figura Matki Bożej Jazłowieckiej. Fot. Marek Dumin 6 XI 2017r. W styczniu 2021 roku Radomska Inicjatywa Pocztówkowa wydała widokówkę (nr 377) przedstawiającą powyższy obiekt.