sobota, 29 września 2018

„Gagariny” - mało znana historia koneckich pomników

Konecki skwerek lata 60. i Koło Fortuny. 
Proszę zwrócić uwagę na ręczną pompę wodną i dwa urocze pingwiny. 
Rysunek wykonał konecki artysta Tadeusz Śliwak.

W połowie lat 60. XX wieku dwóch koneckich „prywaciarzy” (tak wtedy pogardliwie mówiło się na przedsiębiorców prywatnych) wykonało pomniki sławiące podbój kosmosu, oczywiście w jedynie słusznym wydaniu.

„Gagarin” Rakieta

...Na skwerku przed kościołem Świętego Mikołaja w Końskich wygrzewają się w słońcu mędrcy. Wszystko wiedzą. Jaka będzie pogoda jutro? Skwerek dzieli się na dwie części. Pośrodku wielki pomnik z piaskowca [sic! - betonu], Kościuszko na koniu. Mędrcy trzymają się zawsze bliżej kościoła, bo z drugiej strony naczelnika wygrzewają się lumpy, koneckie czerwone nosy obezwładnione kwietniowym słońcem. Skwerek to dusza Końskich, miasteczka powiatowego…

środa, 5 września 2018

Stanisław Lesiakowski - powstaniec 1863 z Końskich. Sielpia - sztucery belgijskie 1863

Stanisław Lesiakowski - weteran powstania z 1863 roku. 
Fotografia pozowana w mundurze. 
NAC, zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygnatura: 1-P-1376

Stanisław Lesiakowski urodził się 17.04.1841 w Końskich. Ojciec Maciej Lesiakowski (był kowalem), matka Zofia z Łapkowskich.

W powstaniu walczył pod Langiewiczem. Brał udział w bitwie pod Gielniowem. Po wyjeździe Langiewicza został przydzielony do partii Jana Rudowskiego, pod którego dowództwem walczył w bitwie pod Korytkowem w kieleckim, następnie w Barakach pod wsią Ossa w opoczyńskim i w wielu innych miejscowościach. Po upadku powstania był tropiony przez władze carskie. Został złapany w szybie górniczym w miejscowości Rozwady i uwięziony. W więzieniu poddano go torturom by wydostać od niego nazwiska przywódców, nie zdołano jednak nakłonić go do tego. Został zmuszony do złożenia przysięgi, że więcej na władzę carską ręki nie podniesie.

Przysięgi tej nie dotrzymał - w roku 1905 został aresztowany wraz z synem za udział w manifestacji narodowej. Przez sąd w Opocznie skazany został na trzy miesiące więzienia. Po uzyskaniu niepodległości zamieszkał z synem w Modlinie.

niedziela, 12 sierpnia 2018

Stefan Mydlarz - starosta święciański i konecki II RP

Irena Zenobia z Rebandelów i Stefan Mydlarzowie zawarli związek małżeński w 1919 roku. 
Fotografia pochodzi z 1920r. Foto. warrelics.eu.

Stefan Mydlarz s. Ignacego, m. Maria z d. Kryczko, 1891–1944, harcerz, legionista - 1 Brygada, oddział karabinów maszynowych, ranny 5.07.1916 w bitwie pod Kościuchówną na Wołyniu [1], oficer WP.

Urodził się 20.03.1891 r. w miejscowości Rycice, gmina Irena (obecnie część Dęblina), w ówczesnym powiecie puławskim (Ziemia Lubelska) [2]. Skończył szkołę średnią w Lublinie, później uczęszczał do Wyższej Szkoły Handlowej w Warszawie. Już w gimnazjum prowadził „robotę” niepodległościowa, za co zostaje uwięziony jako niebezpieczny. W latach 1912-13 władze carskie prowadziły przeciwko niemu śledztwo o przynależność do organizacji młodzieżowych – Związek Polskiej Młodzieży Postępowo-Niezależnej. [3] Za swoja działalność dostał zakaz zamieszkania w czterech guberniach kraju. Dwunastego maja 1917 roku został powołany do Komendy XVII Lubelskiego Okręgu Harcerskiego do Wydziału Wykonawczego. [4]

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Wycieczka do Sielpi - 1855. Zaginione (?) skarby kultury materialnej Ziemi Koneckiej

Sielpia, walcownia profilowa. 
Foto. Władysław Wrażej 1935, repr. Jan Siudowski 1956, 
Muzeum Narodowe w Kielcach, MNKi/Ph/606.

Wycieczka do Sielpi - 1855

Zabiorę Państwa na pierwszą wycieczkę do Sielpi, wyimaginowaną; w formie patchworku. Nie powiem, że znudziła mnie monotonna pisanina i prężenie „muskułów historyka”, bo byłoby to nieprawdą. Będzie to historia ukazana artykułami prasowymi z epoki, mam nadzieję ciekawymi, dotyczącymi Sielpi vel Silpi i Młynów Dziebałtowskich vel Młynów Dzibałtowskich (najczęściej używana nazwa w I połowie XIX wieku; dotyczy to Dziebałtowa jak i Młynów Dziebałtowskich. Nazwa Silpia występuje, ale zdecydowanie rzadziej). Artykułów z epoki (XVIII, XIX i XX wiek) o Sielpi odnalazłem kilkaset. Wśród nich ciekawe opisy procesu produkcyjnego pudlowania, naprawy walcy, opisy skutków powodzi… czy chociażby opieki zdrowotnej.

wtorek, 10 lipca 2018

Z Pomykowa pod Końskimi - 1894 w guberni radomskiej

Pomyków 2004, dworek (?). 
Tuż obok rosła potężna wiekowa lipa pamiętająca czasy wizyty króla i starej alei lipowej. 
Foto. KW.

Przedmieście - Jego ludność dawniejsza i dzisiejsza - Ruina domów i upadek rzemiosł - Zarobek ślusarzy - Niedouczki - Dostawcy robót - Spadek cen - Wyjątek - Narada - Długie języki - Wyzwoliny - Zakończenie sporów - Użytek z pieniędzy cechowych - Nowa uchwała - Sposób na wybiegi - Nic z umowy - Partactwo - Gwichty fałszywe.

Pod miastem powiatowym Końskimi w gub. radomskiej znajduje się dawne przedmieście, zwane Pomyków, w ładnym położeniu na wzgórzu, przecięte przez środek drogą bitą. Było tu 20 kamienic zbudowanych na sposób pruski, o jednym piętrze. Należały one niegdyś do Niemców sprowadzonych przez Małachowskiego i tutaj osiedlony. Byli to rzemieślnicy: ślusarze, puszkarze, ostrogarze i gwoździarze, jak o tym świadczą napisy na grobowcach na cmentarzu ewangielickim w południowo-zachodniej stronie od Pomykowa. Niemcy ci żyli tu bardzo wygodnie, mieli dobre zarobki, więc o grunt nie stali. Każdy właściciel kamienicy miał sobie nadany mórg, a niektórzy i 2 morgi gruntu. Kamienice były ich własnością, z gruntu płacili „czynsz" do dworu, ale nie podlegali żadnemu poddaństwu ani „pańszczyźnie”. Obecnie mieszkańcy tutejsi są na prawach włościańskich. Na przedmieściu tym znajduje się również urząd gminy Duraczowa.

Z biegiem czasu wszystko się odmieniło. Dawne pokolenia wygasły. Kamienice zaczęły się obalać, niektóre sami właściciele porozbierali, a popostawiali natomiast domki niskie; pozostały tylko dwie, które chylą się też do upadku. Również i rzemiosła dawne upadły. Utrzymało się tylko gwoździarstwo i ślusarstwo. O ślusarstwie właśnie chcę pomówić obszerniej, ponieważ stanowi ono główne zajęcie tutejszych mieszkańców.