niedziela, 5 czerwca 2016

Kazimierz Kos. Sportowiec, działacz Sokoła, żołnierz 84 pp, nauczyciel, działacz TKKF


Doktor Feliks Zbrożek (1862-1939). Działacz Stronnictwa Narodowego i Sokoła w Końskich w 1930-39. Na fotografii z drugiej połowy lat 30. z Kazimierzem Kosem (1906-1988). Foto w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej i KW.

Wczesne lata

Kazimierz Kos urodził się 14 stycznia 1906 r. w Gnaszynie koło Częstochowy. Ojciec Jan Kos pracował jako górnik w pobliskiej kopalni rudy żelaza. Matka Waleria prowadziła gospodarstwo domowe. W niedługim czasie cała rodzina przeniosła się do Końskich gdzie rodzice nabyli dom przy ulicy Krakowskiej 13 wraz z gruntami rolnymi. Kazimierz miał jeszcze sześcioro rodzeństwa dwie siostry Pelagię i Stanisławę oraz braci Jana, Piotra, Bronisława i Antoniego.


Końskie (?), popisy gimnastyczne. 
Znanym koneckim gimnastykiem i mistrzem akrobacji na drążku był Kazimierz Kos. 
Foto. z kolekcji KW.


Kazimierz Kos podczas ćwiczeń gimnastycznych na drążku. 
Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.

Sportowiec, działacz Sokoła

Po ukończeniu szkoły powszechnej oraz gimnazjum w Końskich uczył się rymarstwa - jednocześnie był aktywnym działaczem tutejszego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Szczególne predyspozycje objawiał w ćwiczeniach na drążku wysokim oraz na kółkach, w których to konkurencjach był mistrzem. Ale jednocześnie zdawał sobie sprawę, że Sokół powołany jest nie tylko do wyrabiania muskułów, lecz także do większych i wyższych celów. Celem tej patriotycznej organizacji było stworzyć typ Sokoła - żołnierza, Sokoła - obywatela, Sokoła - Polaka.


Przedstawiciele koneckiego Sokoła. 
Pierwszy z lewej (siedzi) dr Feliks Zbrożek, od prawej strony Kazimierz Kos. 
Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.


Przedstawiciele koneckiego Sokoła. 
W środku dr Feliks Zbrożek, po prawej stronie Kazimierz Kos. 
Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.


Końskie - uroczystości święta 3 Maja; konecki Sokół prowadzi Kazimierz Kos. 
Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.


Przed konecką Sokolnią. Widoczna charakterystyczna twarz dra Feliksa Zbrożka, obok (po lewej) Kazimierz Kos. Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.
A tak przy okazji; po lewej stronie fotografii znajduje się weteran - ten z pięknymi wąsami i brodą. Tu rodzą się pytania: Kto to jest? Jaki ma mundur i jakie odznaczenia? Czy jest wśród nich order Virtuti Militari? (inne - jakie) Wg wykazu, którym dysponuję, Końskie w okresie międzywojennym zamieszkiwało dwóch Kawalerów orderu Virtuti Militari...

Żołnierz - 84 pp w Pińsku

W latach dwudziestych Kazimierz Kos został powołany do odbycia służby wojskowej w 30 Poleskiej Dywizji Piechoty. Po odbyciu szkolenia z zakresu łączności służył w 84 pp w Pińsku jako łącznościowiec.


Wraz z kolegami z 84 pp w Pińsku. Kazimierz Kos siedzi w pierwszym rzędzie z prawej. 
 Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.




Wraz z kolegami z 84 pp w Pińsku. Kazimierz Kos stoi - trzeci od lewej. Na drugiej stronie fotografii data 10.01.1929 i liczne podpisy; mojemu dziadkowi Zygmuntowi Janiszewskiemu na pamiątkę wpisał się Kazimierz Kos. Skąd ta i wiele innych fotografii „z wojska” znalazła się w zbiorach KW wyjaśniam na końcu artykułu w postscriptum.


Żołnierze 84 pp podczas ćwiczeń polowych. 
Kazimierz Kos siedzi w środku przy radiostacji [łącznicy?]. 
Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej i KW.


Żołnierze 84 pp - Pińsk. 
Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.

Po wybuchu II wojny światowej wraz z oddziałami Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” gen. bryg. Franciszka Kleeberga przeżył klęskę wrześniową. Pamiętał doskonale ostatni rozkaz Generała Kleeberga o zakończeniu działań ostatnich regularnych oddziałów Polskiej Armii w Obronie Ojczyzny w 1939r. 5 X 1939 z godz. 16.30.

Żołnierze z dalekiego Polesia, znad Narwi, z jednostek, które się oparły w Kowlu demoralizacji - zebrałem Was pod swoją komendę, by walczyć do końca. Chciałem iść najpierw na południe - gdy to się stało niemożliwe - nieść pomoc Warszawie. Warszawa padła, nim doszliśmy. Mimo to nie straciliśmy nadziei i walczyliśmy dalej. Najpierw z bolszewikami - następnie w 5-dniowej bitwie pod Serokomlą z Niemcami.

Wykazaliście hart i odwagę w czasie zwątpień i dochowaliście wierności Ojczyźnie do końca. Dziś jesteśmy otoczeni, a amunicja i żywność są na wyczerpaniu. Dalsza walka nie rokuje nadziei, a tylko rozleje krew żołnierską, która jeszcze przydać się może. Przywilejem dowódcy jest brać odpowiedzialność na siebie. Dziś biorę ją w tej najcięższej chwili - każąc zaprzestać dalszej bezcelowej walki, by nie przelewać krwi żołnierskiej nadaremnie.

Dziękuję Wam za Wasze męstwo i Waszą karność, wiem, że staniecie, gdy będziecie potrzebni.

Jeszcze Polska nie zginęła.

DOWÓDCA S.G.O. Polesie KLEEBERG
Gen. bryg.

Rankiem 6 października 1939 roku ostatnie walczące w wojnie obronnej oddziały wojska polskiego złożyły broń. Większość żołnierzy gen. Kleeberga poszła do niewoli niemieckiej, część z nich podjęła się ucieczki i powrotu do domu. Wśród nich był Kazimierz Kos. Mimo uciążliwości drogi i braku jakiegokolwiek pożywienia zdołał dotrzeć do Końskich. Włączył się do walk partyzanckich przeciw niemieckim okupantom.

Praca w szkole, wychowawca

Po zakończeniu II Wojny Światowej rozpoczął pracę jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w Zasadniczej Szkole Zawodowej im Stanisława Kwiatkowskiego w Końskich. Jednocześnie podnosił swoje kwalifikacje. W 1949 roku ukończył kurs kupiecki w Łodzi. W 1955 roku uzyskał tytuł Mistrza Rymarstwa wydany przez Izbę Rzemieślniczą w Kielcach. W 1962 roku ukończył Liceum Ogólnokształcące w Kielcach i uzyskał świadectwo dojrzałości, a w 1964 roku ukończył Studia Pedagogiczne w Warszawie. Wychował wiele pokoleń młodzieży. Był dla nich wychowawcą i wzorem do naśladowania.



Kazimierz Kos pośród swoich wychowanek i podczas egzaminów 
w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Końskich. 
Fotografie w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.

Działacz Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej

Nie zaprzestał działalności na niwie sportowej. Kiedy 3 maja 1957 r. w Warszawie postanowiono powołać Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej w Kielcach powstał Zarząd Wojewódzki, a w terenie rozpoczęły działalność ogniska terenowe. Kazimierz Kos był jednym z twórców i prezesem ogniska terenowego w Końskich. Ognisko to powstało we wrześniu 1957 roku i skupiało swoją działalność na sporcie, wypoczynku i rekreacji. Kazimierz Kos przez wiele lat był członkiem Zarządu Wojewódzkiego TKKF w Kielcach. W dniach 16-17 stycznia 1958 roku uczestniczył w I Krajowym Zjeździe TKKF w Warszawie. W latach 1960-62 był członkiem Plenum Zarządu Głównego TKKF.


W środku bez koszulki Henryk Kojac prezes ZW TKKF w Kielcach, 
obok z prawej Kazimierz Kos podczas rejsu po Dunaju w Budapeszcie. 
Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.

Życie rodzinne

18 stycznia 1930 roku Kazimierz Kos zawarł związek małżeński z Heleną Kozłowską urodzoną 27 kwietnia 1910 roku w Końskich. Uroczystość ślubna odbyła się w Kościele Parafialnym pod wezwaniem św. Mikołaja w Końskich. Helena Kos prowadziła sklep z galanterią w centrum miasta. Córka Anna jest lekarzem - okulistą, absolwentką Akademii Medycznej w Poznaniu.



Helena Kos z domu Kozłowska i Kazimierz Kos. Zdjęcie ślubne. 
Fotografie w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.


Kazimierz Kos w środku, obok z lewej strony Anna Kos, po prawej stronie Anna Lachowicz po otrzymaniu Absolutorium Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Poznaniu. 1981 rok. 
Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.

Ostatnie lata

Ostatnie swoje lata Kazimierz Kos spędzał często na swojej działce przy ulicy Wjazdowej pracując i podziwiając piękno przyrody. Zmarł 19 września 1988 r. Pochowany jest na cmentarzu komunalnym w Końskich wraz z żoną Heleną Kos.
Wacław Dobrowolski


Grób rodzinny Heleny i Kazimierza Kosów w Końskich. 
Foto. w zbiorach p. Anny Kos-Dobrowolskiej.

Postscriptum

Korespondencja internetowa w sprawie zmiany podpisu fotografii (pokazuję ją jako pierwszą - już z właściwym podpisem) zaowocowała spotkaniem z pp. Kos-Dobrowolskim w Końskich.
Jak owocna dla pamięci była ta korespondencja i późniejsze spotkanie - Czytelnicy ocenią sami…
Następstwem informacji o służbie wojskowej Kazimierza Kosa w Pińsku była mała sensacja. Mój dziadek Zygmunt Janiszewski również służył w 84 pp w Pińsku (1929). Jest bogaty zbiór fotografii z tego okresu i tu się okazało, że Kazimierz Kos i Zygmunt Janiszewski służyli w tym samym okresie. Na fotografiach p. Anna Kos-Dobrowolska odnalazła swojego tatę, jest też podpisany na jednej z nich.
Tu dodam, że dziadek wspominał o wielkich mrozach panujących w Pińsku podczas przyjazdu - minus 37 stopni C…
Jest również apel pp. Dobrowolskich: Poszukują informacji o okolicznościach, miejscu śmierci i pochówku brata Kazimierza Kosa - Bronisława, który jako ochotnik zgłosił się w 1920 roku w punkcie rekrutacyjnym do polskiej armii w Końskich (Kazimierza Kosa nie przyjęto z uwagi na młody wiek). Bronisława wcielono do Syberyjskiej Brygady Piechoty. Prawdopodobnie zginął 17 sierpnia 1920 roku pod Kowalewicami na północ od Nasielska
KW





A jak wyglądała ta służba wojskowa w Pińsku i okolicach w 1929 r. ? 
- wiele wyjaśnia podpis na odwrocie fotografii:
Zawieja śnieżna, studnie zamarzły. Obiadu nie ma - brakło wody, obiad ma być o godz. 4 po południu, a o kawie nie ma nawet mowy. Na sali zimno, piec [nieczytelne] dymi się jak cholera (ogólne spustoszenie) … chce mi się [...] lecz…
Foto. w zbiorach KW.