niedziela, 6 lipca 2014

Janusz Malanowicz

Janusz Malanowicz, lata dwudzieste XX wieku. Foto. udostępniła Małgorzata Malanowicz.
Janusz Malanowicz, lata dwudzieste XX wieku.
Foto. udostępniła Małgorzata Malanowicz.

Janusz Malanowicz urodził się w 1901 roku; ojciec jego Stanisław Malanowicz był powiatowym inżynierem drogowym, mieszkał w powiatowym mieście Końskich, województwie kieleckim.

Rodzice nasi przyjaźnili się i mieszkali niedaleko od siebie w swoich posesjach. Inż. Stanisław Malanowicz swoich trzech synów: Stanisława, Janusza i Władysława kształcił w galicyjskich szkołach średnich, aby zapewnić im pobieranie nauk w języku polskim i większą swobodę w przyswajaniu sobie historii polskiej, a poza tym matka Janusza mieszkała we Lwowie i w czasie pobytu dzieci w szkołach opiekowała się nimi.

Ja, niestety musiałem uczęszczać do rosyjskiego gimnazjum w Końskich. Byłem rówieśnikiem Janusza i z nim, oraz z jego braćmi spotykałem się podczas wakacji i ferii świątecznych. Ulubionymi zabawami był wówczas „palant” i zabawa w wojsko.

Janusz Malanowicz, lata trzydzieste (?) XX wieku. Foto. udostępniła Małgorzata Malanowicz.
Janusz Malanowicz, lata trzydzieste (?) XX wieku.
Foto. udostępniła Małgorzata Malanowicz.

W 1913 roku Staś Malanowicz (starszy brat Janusza), podczas wakacji zebrał kilku chłopców i opowiedział o działalności pp. Małkowskich we Lwowie, o skautingu i jego założycielu Baden Powellu. W końcu lata 1913 r. już Staś i Janusz założyli niewielki zastęp skautowski w Końskich. Była to jednak nielegalna organizacja przeto zbiórki i ćwiczenia musiały się odbywać w konspiracji. Rodzice nasi znając osobiście hr.Juliusza Tarnowskiego, właściciela dóbr Końskie Wielkie, wyjednali u niego możność odbywania zbiórek w rozległym i bardzo zadrzewionym parku, niedostępnym wówczas dla publiczności. Było to już w 1914 roku i latach następnych. Zastęp liczył 12 chłopców i stał się kadrą dla późniejszych koneckich oddziałów harcerskich.

Janusz Malanowicz - portret węglem przedstawiający Janusza Malanowicza. Rysował Protar Kamski (?), student Akademii Sztuk Pięknych - Bułgar - wielki przyjaciel, 1930 r. Dokument udostępniła Małgorzata Malanowicz.
Janusz Malanowicz - portret węglem przedstawiający Janusza Malanowicza. 
Rysował Protar Kamski (?), student Akademii Sztuk Pięknych - Bułgar - wielki przyjaciel, 1930 r.
Dokument udostępniła Małgorzata Malanowicz.

Zdaje się w 1916, a może 1917 roku Janusz Malanowicz wstąpił do legionów, do 6 pułku piechoty, ale był w tej jednostce krótko. Ja zaś w tym czasie należałem do POW.

Następnie Janusz udał się na „odsiecz Lwowa” i wziął czynny udział w walkach z Ukraińcami i zawsze bardzo cenił sobie przyznaną mu odznakę „Orląt”.

Skończyły się wreszcie zawieruchy wojenne; ja wróciłem z frontu białoruskiego (służyłem w 18 p. art. pol.), a Janusz spod Lwowa. W 1921 roku wstąpiliśmy na wyższe uczelnie; ja na wydział prawny, a Janusz - na leśnictwo w WSGW w Warszawie.

Wpis Janusza Malanowicza do sztambucha Henryka Seweryna Zawadzkiego z dnia 30.08.1917:
Czerp doświadczenia z życia ludzi
Z poezji pokarm dla duszy
Niechaj przeciwność zapału nie studzi
I serca twego nie kruszy.
Na pamiątkę serdeczny kolega i przyjaciel Janusz Malanowicz, dn. 30.08.1917 r.
Sztambuch w zbiorach KW.
Wpis Janusza Malanowicza do sztambucha Henryka Seweryna Zawadzkiego z dnia 30.08.1917:
Czerp doświadczenia z życia ludzi
Z poezji pokarm dla duszy
Niechaj przeciwność zapału nie studzi
I serca twego nie kruszy.
Na pamiątkę serdeczny kolega i przyjaciel Janusz Malanowicz, dn. 30.08.1917 r.
Sztambuch w zbiorach KW.

Żartobliwy rysunek Janusza Malanowicza z korespondencji z Henrykiem Sewerynem Zawadzkim. Podpis na II stronie rysunku:
Objaśnienia tyczące się tego arcydzieła, a mianowicie: rzecz dzieje się na rysunku pod pomnikiem Mickiewicza. Ten pan, który stoi na pomniku to jest sam p. Mickiewicz. Te wspaniałe kółka (o) to są ludzkie głowy. Poza tym sądzę, że wszystko jest zrozumiałe, dość wyraźnie i artystycznie namalowane - nieprawdaż? Jeśli sobie życzysz, to mogę ci jeszcze inne piękne obrazki przesyłać. Serwus. Podpis Janusza Malanowicza 1918.
W zbiorach KW.
Żartobliwy rysunek Janusza Malanowicza z korespondencji z Henrykiem Sewerynem Zawadzkim. Podpis na II stronie rysunku:
Objaśnienia tyczące się tego arcydzieła, a mianowicie: rzecz dzieje się na rysunku pod pomnikiem Mickiewicza. Ten pan, który stoi na pomniku to jest sam p. Mickiewicz. Te wspaniałe kółka (o) to są ludzkie głowy. Poza tym sądzę, że wszystko jest zrozumiałe, dość wyraźnie i artystycznie namalowane - nieprawdaż? Jeśli sobie życzysz, to mogę ci jeszcze inne piękne obrazki przesyłać. Serwus. Podpis Janusza Malanowicza 1918.
W zbiorach KW.

Długo Janusz studiował leśnictwo,bo musiał dorywczo zarabiać na utrzymanie, z uwagi na skąpe zasiłki otrzymywane z domu. Ojciec Janusza po uzyskaniu rozwodu ożenił się powtórnie i założył nową rodzinę. W czasie studiów Janusz często odbywał zagraniczne praktyki: w Szwajcarii, w Czechosłowacji, w Niemczech itd. W czasie pobytu w Warszawie interesował się żywo sportem a w 1922 roku wstąpiliśmy razem do akademickiej korporacji „Grunwaldii”; korporacja ta różniła się od burszowskich korporacji założeniami społeczno-politycznymi; głównym jej zadaniem było szerzenie w społeczeństwie polskim, świadomości o niebezpieczeństwie germańskim. Nawiązaliśmy kontakt z działaczami mazurskimi, m.in. z panią Biedrawiną-Sukkertową; zbieraliśmy książki polskie, tygodniki, tzw. „bibułę” i przemycali na Mazury; przedstawiciele „Grunwaldii” brali udział w uroczystym otwarciu Muzeum Mazurskiego w Działdowie. Janusz był bardzo aktywnym członkiem „Grunwaldii” i od 1946 roku zbierali się u niego dawni comilitonowie, gdzie przy lampce wina, czy filiżance kawy, wspominali dawne, studenckie czasy...

Dopisek Janusza Malanowicza na świadectwie półrocznym C. k. pierwszej szkoły realnej w Krakowie z 1918 z początku 1918 r.:
Niepokój w Krakowie. Początki demonstracji i rozbrajania Austriaków i Niemców - trudno się uczyć.
Trzeba dodać, że oceny na świadectwie nie były zbyt okazałe.
Dokument udostępniła Małgorzata Malanowicz.
Dopisek Janusza Malanowicza na świadectwie półrocznym C. k. pierwszej szkoły realnej w Krakowie z 1918 z początku 1918 r.:
Niepokój w Krakowie. Początki demonstracji i rozbrajania Austriaków i Niemców - trudno się uczyć.
Trzeba dodać, że oceny na świadectwie nie były zbyt okazałe.
Dokument udostępniła Małgorzata Malanowicz.

Nadeszły czasy okupacji. Janusz Malanowicz razem ze swoim kolegą, inż. leśnikiem p. Bieńkowskim prowadzili w Piasecznie handlowe przedsiębiorstwo drzewne; jednocześnie zaś Janusz należał do AK.

Gdy zaś w sierpniu 1943 roku przyjechał Janusz odwiedzić rodzinę w Końskich, trafił na masowe aresztowania; wraz z kilkoma członkami rodziny został aresztowany i zesłany do Oświęcimia. Tam był poddawany różnym próbom i doświadczeniom lekarskim. Dzięki b. silnemu organizmowi - przeżył to piekło.

Janusz Marcinkowski-Malanowicz „otrzymał obywatelstwo akademickie”, 27.10.1921 r. Trzeba dodać, że decyzją Wojewody Kieleckiego z dnia 6.11.1925 r. udzielił zgody na zmianę zgody nazwiska rodowego Marcinkowski na nazwisko Malanowicz.
Dokument udostępniła Małgorzata Malanowicz.
Janusz Marcinkowski-Malanowicz „otrzymał obywatelstwo akademickie”, 27.10.1921 r. Trzeba dodać, że decyzją Wojewody Kieleckiego z dnia 6.11.1925 r. udzielił zgody na zmianę zgody nazwiska rodowego Marcinkowski na nazwisko Malanowicz.
Dokument udostępniła Małgorzata Malanowicz.

Po oswobodzeniu Oświęcimia w początku 1945 r. Janusz Malanowicz nie udał się do kraju, a udał się do Hamburga, w związku z tragiczną wiadomością o zatopieniu statku „Cap Arcona” z kilku tysiącami więźniów polskich, wśród których byli bracia Janusza: Stanisław i Władysław Malanowicze. Obaj oni, po aresztowaniach w Końskich, w sierpniu 1943 roku, przebywali w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, lecz pod pod koniec 1944 roku przetransportowani byli do obozu koncentracyjnego w Neuengamme; w pierwszych dniach maja 1944 roku obydwaj bracia Janusza, razem z kilku tysiącami więźniów zostali załadowani na oceaniczny statek „Cap Arcona” i już 3 maja statek ten został omyłkowo przez lotnictwo alianckie zbombardowany i zatopiony. Zatopione wówczas były jeszcze dwa inne statki z więźniami. Ogółem śmierć poniosło około dziesięć tysięcy więźniów.W tej tragicznej katastrofie śmierć ponieśli również bracia Janusza Malanowicza. Tysiące ofiar wyrzucało morze; tysiące tych nieszczęśliwych więźniów grzebano w nadmorskich miejscowościach i tysiące osób zdołano zidentyfikować. Janusz pozostał na tamtejszym wybrzeżu i prawie przez półtora roku ustalał i spisywał na wybrzeżu niemieckim mogiły i groby Polaków. Groby te opisywał, fotografował, w urzędach stanu cywilnego robił odpisy aktów zgonu, zbierał informacje dotyczące zmarłych tam Polaków itp. Była to praca ogromna i jeszcze po powrocie do kraju uzupełniał ją i wykańczał i pięknie oprawione foliały przedstawił właściwym władzom, ale przez dłuższy czas nikt się tą jego pracą nie interesował. Dopiero na krótko przed śmiercią spotkał się z właściwą oceną jego wysiłku.

Portret Janusza Malanowicz. Rysowała Eugenia Lubicz-Malanowicz „Inka” (pierwsza żona Janusza Malanowicza).
Dokument udostępniła Małgorzata Malanowicz.
Portret Janusza Malanowicz. Rysowała Eugenia Lubicz-Malanowicz „Inka” 
(pierwsza żona Janusza Malanowicza).
Dokument udostępniła Małgorzata Malanowicz.

Janusz Malanowicz po przyjeździe z Niemiec zainstalował się na ul. Hożej, w mieszkaniu na V piętrze; ogromnie interesował się odbudową Warszawy, należał do Towarzystwa Przyjaciół Warszawy, uczęszczał na zebrania, zabierał głos w sprawach odbudowy stolicy i jej cennych zabytków nie tylko na zebraniach, ale i w prasie. Pracował w Min. Leśnictwa i Rolnictwa, a specjalnością jego była impregnacja drewna. Po przejściu na emeryturę nadal zajmował się odbudową Warszawy, wiele odbywał wycieczek krajoznawczych po Polsce, a przede wszystkim interesował się ochroną zabytków po Małachowskich w Końskich. Jego pragnieniem było utworzenie w Końskich Muzeum Regionalnego i umieszczenie go w jednym z 4 pawilonów zabytkowych po Małachowskich. W tej sprawie nawet byłem razem z Januszem Malanowiczem u ówczesnego naczelnika miasta p. mgr. Rożka, który solennie obiecywał oddać jeden pawilon ma Muzeum, po dokonaniu remontu. Niestety, po tym remoncie oddano pawilon sekretarzowi Kluskowi. Ta decyzja bardzo zmartwiła Janusza Malanowicza, tym bardziej, że jest to pragnienie inteligencji miejscowej.

Janusz Malanowicz, Warszawa - u schyłku życia.
Foto. z wycinka prasowego udostępniła Małgorzata Malanowicz.
Janusz Malanowicz, Warszawa - u schyłku życia.
Foto. z wycinka prasowego udostępniła Małgorzata Malanowicz.

Wiele eksponatów zalega w ciasnocie jedną izbę; wiele eksponatów leży w depozycie na parafii; wiele eksponatów i pamiątek ludzie chcą ofiarować do Muzeum,ale pod warunkiem należytej opieki.
Janusz Malanowicz za swoją sumienną pracę zawodową i społeczną odznaczony jest kilkoma odznaczeniami państwowymi.

Skutkiem choroby serca Janusz Malanowicz zmarł w lecie 1983 roku [12.06.1983] i pochowany jest na Powązkach w Warszawie.

Jako jego, od dziecka, przyjaciel pożegnałem go krótkim przemówieniem w dniu pogrzebu.

Henryk Seweryn Zawadzki