niedziela, 17 lutego 2013

Dwór w Czermnie

Czermno, dwór od frontu. Nie poczesnym był z kształtu dworzec mego Dziadka, w którym niegdyś się zrodził, dożył dni ostatka. Fot. Kazimierz Kulwieć z ok. 1911, w: Wieś i miasteczko. Materiały do architektury polskiej, Warszawa 1916, (FBC).
Czermno, dwór od frontu. Nie poczesnym był z kształtu dworzec mego Dziadka, 
w którym niegdyś się zrodził, dożył dni ostatka. Fot. Kazimierz Kulwieć z ok. 1911, 
w: Wieś i miasteczko. Materiały do architektury polskiej, Warszawa 1916, (FBC).

W połowie roku bieżącego [artykuł został opublikowany w 1911 roku - KW] odegrany został ostatni akt upadku dóbr Czermna, położonych w pow. koneckim, gub. radomskiej (14 wiorst od Przedborza nad Pilicą). Na gruncie rozparcelowanego za pośrednictwem Banku włościańskiego w roku ubiegłym majątku rozebrany został jeden z piękniejszych budynków dworskich drewnianych. Zdjęcia fotograficzne dokonane w przeddzień niemal tego smutnego dla naszej większej własności ziemskiej faktu, związanego zwykle z rozbiórką najbardziej nawet cennych zabytków naszego budownictwa drzewnego, wycinaniem ogrodów owocowych i parków, pozwoliły nam przynajmniej zachować dokument, świadczący o stylu usuniętego z widowni dworu. Z rozebranego materiału modrzewiowego postawione zostały trzy „nowe" chaty włościańskie, dwie w Fałkowie i jedna we wsi Czerninie. O tym, że w lasach dworskich musiały niegdyś być piękne modrzewie, świadczą dwaj żywi tych czasów świadkowie - 2 olbrzymie modrzewie, które zachowane zostały przed niszczącą siłą nierozważnej siekiery prawdopodobnie dla tego jedynie, że wyrosły na terytorium ogrodu, należącego do parafii przy plebanii. Modrzewie te, panujące olbrzymim wzrostem swoim ponad wszystkimi drzewami okolicy, mają 400 centymetrów w obwodzie i przeszło 30 łokci wysokości.

Czermno, tyły dworu, Fot. Kazimierz Kulwieć z ok. 1911, w: ks. Jan Wiśniewski, Dekanat konecki, Radom 1913.
Czermno, tyły dworu, Fot. Kazimierz Kulwieć z ok. 1911, 
w: ks. Jan Wiśniewski, Dekanat konecki, Radom 1913.

Dwór Czernino należał niegdyś do Jakubowskich, którzy dotąd władają sąsiednimi dobrami Fałkowem. Stanisław Jakubowski wzniósł w roku 1878 obecny piękny kościół murowany w Czermnie na miejsce dawnego modrzewiowego, fundowanego przez Stefana Czermińskiego w r. 1521.
W r. 1880 Jakubowscy sprzedali Czermno Chodeckiemu, który w dwa lata później przystąpił do parcelacji nabytego majątku pomiędzy miejscowych włościan. Parcelacja jednak do końca doprowadzona nie została, i Czermno na drodze licytacji nabył żyd Rajchman, od którego niebawem odkupił je przed kilkunastu laty inżynier Cichocki, dziedzic Skórnie po Jakubowskich, dyrektor fabryk Starachowickich.

Modrzewie w Czermnie. W głębi kościół murowany w Czermnie p. w. Nawiedzenia Matki Boskiej i św. Mikołaja. Fot. Kazimierz Kulwieć z ok. 1911, w: ks. Jan Wiśniewski, Dekanat konecki, Radom 1913.
Modrzewie w Czermnie. W głębi kościół murowany w Czermnie 
p. w. Nawiedzenia Matki Boskiej i św. Mikołaja. Fot. Kazimierz Kulwieć z ok. 1911, 
w: ks. Jan Wiśniewski, Dekanat konecki, Radom 1913.

Cichocki jednak, jako chory umysłowo, usunął się rychło z Czernina i zmarł w roku ubiegłym w Skórnicach, Czermno zaś sprzedane zostało braciom Marcinowi i Michałowi Rybakiewiczom, którzy dzieła parcelacji dokonali jednocześnie prawie ze śmiercią poprzedniego dziedzica Czernina.

Jaki może mieć wpływ na ogólny stan kulturalny okolicy upadek, parcelacja takich jak Czermno dworów - domyślać się można już chociażby z tego, że nie tylko w Czermnie, liczącym obecnie 1150 mieszkańców na 160 domów mieszkalnych, lecz i na obszarze całej gminy, obejmującej 11147 morgów z ludnością 4643 głów, nie ma ani jednej szkoły!

Kazimierz Kulwieć
[w: Ziemia, Miesięcznik Krajoznawczy Ilustrowany, nr 49/50, 1911 r.]



Dworek w Czermnie

...Dworek w Czerninie, zbudowany został w II połowie XVIII wieku z modrzewia, prawdopodobnie dla Czermińskich. Rozbudowany od tyłu w XIX wieku, po parcelacji dóbr w latach 1882-1900, został w 1911 roku rozebrany i jak pisze ks. Jan Wiśniewski: „wystawiono z niego dwie chaty włościańskie"

Dwór ten odznacza się nadzwyczaj pięknymi proporcjami, wspaniałym polskim dachem, mimo, że portyk był dobudowany prawdopodobnie już w XIX wieku. Ale z jakim
 wyczuciem proporcji!

Jakże pięknie pasują do niego strofy Franciszka Morawskiego:

Nie poczesnym był z kształtu dworzec mego Dziadka,
W którym niegdyś się zrodził, dożył dni ostatka,
A który, jak to z jego słyszałem rozmowy,
Stawiał jego pradziadek, sędzia kapturowy.
Dworzec ten stał na wzgórku, skromny i drewniany,
Dach wielki, okna wąskie, zaszłe w ziemie ściany,
Dzielił się na dwie części, ciągiem sieni długiej,
Z jednej strony mieszkanie, czeladnica z drugiej.

[w: Maciej Rydel, Jam dwór polski, Gdańsk 1993]

Czytelnikowi należy się również informacja, dlaczego w tytułach użyta jest nazwa: dwór, dworek. Pozostanę przy określeniu dworek. Próba definicji podana przez Macieja Rydla we wspomnianej już książce:

Pod pojęciem dworu rozumiemy tu parterową siedzibę wiejską właściciela ziemskiego. Przed połową XVII wieku dwory ze względów obronnych bywały piętrowe, ale zasadniczo dwór różni się od pałacu tym, że jest to budowla jednokondygnacyjna. Podstawowym wyróżnikiem jest tu fakt, że dach dochodzi do parteru. Portyki w wielkim porządku oraz piętrowe ryzality w części środkowej nie kwalifikują budowli do pałaców.

Niemniej różnica między dużym dworem a małym pałacem jest bardzo płynna. Przyjmujemy, że dworkiem nazywać będziemy najmniejsze obiekty, nie większe niż pięcioosiowe.

Pojęcie dworku istnieje w naszym języku nie tylko jako symbol skromnej siedziby szerokich rzesz niebogatej, szaraczkowej szlachty, lecz również jako symbol różnic istniejących w ramach warstwy szlacheckiej. Niejednokrotnie, począwszy od wieku XVII, ta niebogata szlachta świadomie odróżnia się, czy nawet przeciwstawia bogatej magnaterii. Zaścianek szlachecki miał być symbolem szlachcica-sarmaty, strzegącego rodzimych tradycji i niepodatnego na obce wpływy, w przeciwieństwie do bogatych dworów i pałaców wielkopańskich wchłaniających cudzoziemskie obyczaje. Konflikt między strzechą krytym dworkiem (czytaj: biednym szlachcicem) a pałacem magnackim (bogatymi rodami artystokratycznymi) pogłębił się w końcu XVII wieku i I połowie wieku XVIII, gdy oligarchia magnacka przejęła władzę, spychając niekiedy masy drobnej szlachty do roli sejmikowych krzykaczy, administratorów majątków czy urzędników uwieszonych u klamki pałacowej...