sobota, 19 stycznia 2013

Herb miasta Końskie - relikt PRL

Anno Domini 2015 herb Końskich skończy w obecnej postaci 40 rok życia na scenie publicznej. Po raz pierwszy zaistniał w 1975 r. na obwolucie książki Jerzego Brzozowskiego Końskie wczoraj i dziś. Ma tam tarczę prostokątną z języczkiem u dołu, kształtem zbliżoną do tarczy z orłem państwowym. Skojarzenie z godłem państwa miało niewątpliwie podnieść znaczenie herbu miejskiego. W polu czerwonym tarczy znajduje się monogram złożony z liter o barwie białej. Monogram został wymyślony w 1965 r. na potrzeby propagandowej publikacji „Miasta polskie w Tysiącleciu”. Wzór dla monogramu stanowiła znana pieczęć miasta Końskie Wielkie z drugiej połowy XVIII w., przy czym autorzy mieli wątpliwości, ile liter jest w tym monogramie. Wiedzieli o dwóch - MK, tj. Miasto Końskie i o trzech - JMK, tj. Jan Małachowski Kanclerz. Zastosowali więc kompromis w postaci liter o nieistniejącym kształcie, tym samym ukrywając w zawijasach i pętelkach inicjały Jana Małachowskiego, założyciela i ojca miasta. Inicjał „J”, to ten pierwszy haczyk jakby z uchem igielnym. Według ówczesnej ideologii wizerunek był słuszny, gdyż minimalizował rolę Jana, kanclerza wielkiego koronnego i jego synów, „którzy stworzyli w Końskich miniaturę bogatego kraju” (A. Bocheński, Wędrówki po dziejach przemysłu polskiego, Warszawa 1966, s. 190)

Herb miejski z okładki książki J. Brzozowskiego, Końskie wczoraj i dziś, Warszawa 1975
Herb miejski z okładki książki J. Brzozowskiego, Końskie wczoraj i dziś, Warszawa 1975

Niejakim usprawiedliwieniem owej „rekonstrukcji historycznej” było stwierdzenie w przywołanej książce J. Brzozowskiego, że przywileje królewskie dla Końskich zaginęły dawno temu. Skoro przepadły przywileje, to nie było również wzoru herbu i należało odtworzyć go na podstawie dostępnych źródeł, co uczyniono. Faktycznie przywileje królewskie istniały, a ich fotokopie znajdowały się w Powiatowym Archiwum Państwowym w Końskich.

W taki sposób ukształtowany wizerunek herbu znalazł szerokie zastosowanie. W rozmaitych stylizacjach rysunkowych „zdobił” m.in. druki miejscowych władz administracyjnych, komitetu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, zarządu Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, słupy przy drogach wjazdowych do miasta, proporczyki i plakietki, wrastając tym samym w świadomość Bogu ducha winnych mieszkańców.

Blankiet z 1984 r.
Blankiet z 1984 r.

Broszura z 1986 r.
Broszura z 1986 r.

Zaproszenie TPPR z 1987 r. (zbiór KW)
Zaproszenie TPPR z 1987 r. (zbiór KW)

Po upadku PRL herb miejski z 1975 r., bez niezbędnej korekty, rozpoczął karierę w III RP. Jako znak urzędowy w 1990 r. trafił do Statutu Gminy Końskie, w 1992 r. znalazł się na pieczęci burmistrza, a w 1996 r. zyskał złotą barwę liter. Wyzłocenie monogramu miało niewątpliwie jeszcze bardziej podnieść znaczenie herbu i jego nosiciela, bowiem zbliżała się 250 rocznica lokacji. W Statucie Gminy zapisano wówczas (p. II § 3): „1. Herbem Gminy są inicjały splecionych liter JMK w kolorze złotym na czerwonym polu. Wzór herbu określa załącznik nr 2 do niniejszego Statutu (bez zachowania kolorystyki). 2. Zasady używania herbu Gminy oraz insygniów władz określa Rada”. Niestety, pod względem graficznym udało się przyjąć wizerunek nawet gorszy od poprzedniego wzoru.

Prezentacja herbu w „Dzienniku Urzędowym Województwa Kieleckiego” z 1996 r., jako załącznik do Statutu Gminy Końskie.
Prezentacja herbu w „Dzienniku Urzędowym Województwa Kieleckiego” z 1996 r., 
jako załącznik do Statutu Gminy Końskie.

Prezentacja herbu z okazji 250 rocznicy lokacji w 1998 r., z monogramami żółtym i białym (fot. K. D.)

Prezentacja herbu z okazji 250 rocznicy lokacji w 1998 r., z monogramami żółtym i białym (fot. K. D.)
Prezentacja herbu z okazji 250 rocznicy lokacji w 1998 r., 
z monogramami żółtym i białym (fot. K. D.)

Przyjęty wówczas i funkcjonujący do dziś wzór herbu jest heraldycznym potworkiem. Niewłaściwa jest tarcza - tarcze o takich proporcjach nie istnieją, poza tym w polskich herbach samorządowych stosuje się tarcze zakończone półokręgiem. Niewłaściwy jest monogram - z nieuzasadnioną barwą złotą, nieczytelny, fatalnie narysowany i dalece odbiegający od zachowanego wzoru z przywileju lokacyjnego. Z tych powodów budzi wręcz wątpliwości prawne, jako że jest niezgodny z zasadami heraldyki i z miejscową tradycją historyczną. W imię jakich racji taka karykatura funkcjonuje w przestrzeni publicznej i stanowi źródło inspiracji dla innych, nie wiadomo.

Logo Muzeum Regionalnego, zwycięzca konkursu w 2012 r.
Logo Muzeum Regionalnego, zwycięzca konkursu w 2012 r.

Powyższe uwagi odnoszą się do rzeczywistości, w której znaczna część ośrodków miejskich i gminnych w Polsce posiadła nie tylko nienagannie opracowane herby, ale również flagi, pieczęcie, sztandary, a nawet hejnały i inne symbole tożsamości lokalnych. Zgodnie z prawem wypracowano je w porozumieniu z ministerialną Komisją Heraldyczną, gwarantującą poprawność projektowanych i uchwalanych znaków. Wszędzie przyjmowano je z szacunku dla przeszłości (nie tylko dla jednego konkretnego okresu) i miejscowych tradycji, w trosce o właściwe wzorce dawane mieszkańcom, którzy będą przekazywali je następnym pokoleniom.

Fragment bramy wjazdowej do zabytkowego kompleksu pałacowo-parkowego z czasów Małachowskich. Fot. KW.

Fragment bramy wjazdowej do zabytkowego kompleksu pałacowo-parkowego z czasów Małachowskich. Fot. KW.
Fragment bramy wjazdowej do zabytkowego kompleksu pałacowo-parkowego 
z czasów Małachowskich. Fot. KW.

Herb miasta jest obecny wszędzie - tu użyty na tablicy reklamowej i szyldzie sklepu. Fot. KW.

Herb miasta jest obecny wszędzie - tu użyty na tablicy reklamowej i szyldzie sklepu. Fot. KW.
Herb miasta jest obecny wszędzie - tu użyty na tablicy reklamowej i szyldzie sklepu. Fot. KW.


Krzysztof Dorcz

Ps. Oświadczenie.
Jako autor artykułu „Herby i pieczęcie miasta Końskie” zamieszczonego w książce „Końskie. Zarys dziejów”, pod redakcją Mariana Wikiery, wydanej w Końskich w 1998 r. przez Centrum Reklamy i Poligrafii „Czech”, oświadczam niniejszym, że z aktualnym wydaniem tej książki nie mam nic wspólnego. O powtórnej publikacji nie zostałem w ogóle poinformowany, w związku z czym nie miałem możliwości zaprezentowania bieżących wyników badań z zakresu heraldyki i sfragistyki Końskich. Treść przedstawioną w artykule „Herby i pieczęcie miasta Końskie” należy więc odnosić wyłącznie do stanu wiedzy sprzed piętnastu lat.