poniedziałek, 24 grudnia 2012

Marzenia legionisty Kazimierza Kapla o wigilii w Końskich 1914 rok

Rysunek Kazimierza Kapla

Wigilię Bożego Narodzenia w 1914 r. I Brygada, a wśród legionistów był Kazimierz Kapel, spędziła w bojach pod Łowczówkiem, następną w 1915 roku już na Wołyniu.

Druty, okopy, śniegi... o domu o wigilii legionista marzy...

Dzisiaj dzień wigilijny.
Już pierwsza, srebrzysta,
Błyska gwiazdka na niebie...
pokój niesie w darze.
Wigilia jest dla nas chwila uroczysta...
Wszystkich ludzi jednoczy i przebaczać każe,
Za wszelkie obecne i dawne winy...
Oczekiwany, wzniosły taki wieczór jedyny.

Mama się krząta w domu... potrawy przyprawia.
Stół w pokoju, świątecznym nakryty obrusem.
Tata świece w lichtarzach, na stole ustawia.
I garść sianka, a na nich opłatek z Jezusem
Wsuwa pod obrus, a na obrusie tym białym,
Kładzie paczkę opłatków z talerzykiem małym.

Końskie 1914, rodzina Kaplów przy stole wigilijnym. Rysunek Kazimierza Kapla.
Końskie 1914, rodzina Kaplów przy stole wigilijnym. Rysunek Kazimierza Kapla.

Wreszcie Tata zasiada, a przy nim dokoła,
Siadły Ewcia, Amela, Hela i Regina...
Wtedy Tato, jak zwykle na mamę zawoła -
„Lucja! Czekamy! Podaj! Już późna godzina”.
A za chwilę opłatkiem wszyscy się dzielimy
I zdrowia i szczęścia, sobie wzajemnie życzymy.

Następnie zasiadamy do sutej wieczerzy.
Najpierw wódka ze śledziem, jest barszcz i kapusta,
Potem pierogi, grzyby, groch z miodem, chleb świeży,
Kompot, śliwki i gruszki, wcześniej ryba tłusta...
Pierniki, strucla z makiem i tak jak przed laty,
Pod koniec, z samowara po szklance herbaty.

Końskie, Boże Narodzenie 1931 u Kaplów. Od lewej siedzą: Lucyna Kapel i jej dzieci, Regina Muszyńska, Antoni i Helena Kapel; stoją Kazimierz Kapel i Jan Muszyński. Fot. z kolekcji rodzinnej Edwarda Tylmana.
Końskie, Boże Narodzenie 1931 u Kaplów. Od lewej siedzą: 
Lucyna Kapel i jej dzieci, Regina Muszyńska, Antoni i Helena Kapel; 
stoją Kazimierz Kapel i Jan Muszyński. Fot. z kolekcji rodzinnej Edwarda Tylmana.

W rogu strojna, błyszcząca, pachnąca choinka,
Jak co roku, dziś naszą wieczerzę umila...
Dary gwiazdkowe... dziatwy, taka błoga minka...
I oczy roześmiane... radosna to chwila.
Chociaż zbliża się północ - my jeszcze nie śpimy.
Na uroczystą pasterkę gromadnie spieszymy...

Cytowany fragment i rysunki pochodzą z książki Kazimierza Kapla Liryczny pamiętnik legionisty. Moje kartki 1903-1920, Kraków 2005.