sobota, 15 września 2012

Św. Ładysław z Gielniowa

Błogosławiony Ładysław z Gielniowa. Fotografia z tygodnika Ziarno, nr 7 z 15.02.1907 r.
Błogosławiony Ładysław z Gielniowa. 
Fotografia z tygodnika Ziarno, nr 7 z 15.02.1907 r.

Wieki średnie przysporzyły kościołowi znaczną liczbę świętych Pańskich i błogosławionych, z pomiędzy których wielu wychowało się na naszej ziemi i stawszy się chlubą naszego narodu, są naszymi orędownikami u tronu Bożego. Do tych wybranych rodaków naszych należy błogosławiony Ładysław z Gielniowa. Przytaczamy tu życiorys tego patrona Polski według biografii, nakreślonej w Kronice Rodzinnej przez p. A. Kr. Bł. Ładysław ujrzał światło dzienne w dniu 1 sierpnia 1440 roku. Kolebką jego był Gielniów, miasteczko w ziemi sandomierskiej, gdzie też mały Jan, gdyż takie imię otrzymał późniejszy błogosławiony na chrzcie Św., pobierał pierwsze nauki. Działo się to w połowie XV wieku, a więc w epoce, gdy szeroko słynęła Wszechnica Jagiellońska w Krakowie, gromadząc u swego źródła wiedzy cały zastęp młodzieży, będącej w późniejszych latach sławą narodu. W liczbie tej młodzieży, chciwej wyższej nauki, znalazł się też i Jan z Gielniowa, uczęszczający na studia teologiczne.

Po paru latach usilnej pracy postanowił poświęcić się życiu zakonnemu i w tym celu obrał sobie zakon OO. Bernardynów, czyli Braci Mniejszych reguły św. Franciszka. W owym czasie istniały w Polsce tylko dwa klasztory tego zakonu: w Krakowie, założony przez kardynała Zbigniewa Oleśnickiego 1453 r., i w Warszawie, nieco później ufundowany przez Annę, księżnę Mazowiecką. Tam się zwrócił młody Jan i w r. 1461, ukończywszy właśnie lat 21, zamknął się za kratą klasztorną. Przybrawszy imię Ładysława, oddał się z całym poświęceniem, pokorą i niezrównaną skromnością pełnieniu najniższych i najuciążliwszych posług. Później, gdy Warszawę dotknęła morowa zaraza i ludnością, wobec tej klęski, rozpacz ogarnęła, cichy i skromny zakonnik stał się Opatrznością miasta, pociechą umierających i ojcem opuszczonych. Ogół czcił go już wówczas jak świętego, a bracia zakonni, uznając w Ładysławie rzadkie cnoty i zalety, obok energii i rozumu, powołali go na swego przełożonego. Na tym stanowisku pozostawał przez długie lata, a zajmując się bardzo gorliwie sprawami zakonu, jako komisarz generalny prowincji polskich, dopełnił ustawy reguły ostrzejszymi przepisami i za bytnością swą w Rzymie otrzymał na to papieskie zatwierdzenie.

Kapliczka postawiona w Gielniowie na miejscu domu rodzinnego bł. Ładysława. Fotografia z tygodnika Ziarno, nr 7 z 15.02.1907 r.
Kapliczka postawiona w Gielniowie na miejscu domu rodzinnego bł. Ładysława.
Fotografia z tygodnika Ziarno, nr 7 z 15.02.1907 r.

Nie tylko jednak o swoich bliskich myślał ten mąż świętobliwy; szerzenie wiary Chrystusowej i zdobywanie Bogu jak najwięcej dusz było jego gorącem pragnieniem, to zaś, w czyn wprowadzone, wydawało bardzo zbawienne owoce. Najwidoczniejszych i najobfitszych plonów swej pracy około krzewienia katolicyzmu doczekał się na Litwie, gdzie jeszcze podówczas dużo było pogan. Wprawdzie Unia z Polską, kilkadziesiąt lat temu zawarta, sprowadziła już na tę krainę promienie prawdziwej wiary, tu i owdzie gorzały serca miłością Bożą, tu i owdzie czczono Boga w Trójcy św. jedynego, lecz były to istotnie wyjątki, w całym zaś prawie kraju ludność, albo czyniła ofiary pogańskim bożkom, lub też tonęła w odmęcie innowierczym. Tam też zwrócił się bł. Ładysław i przy pomocy swej wymowy, natchnionej łaską Bożą,oraz przy współudziale braci zakonnych, którym założył klasztor w Połocku, pozyskał Bogu i wierze św. bardzo wielu Litwinów.

Tak płynęło życie świętobliwego zakonnika, którego modlitwom ufała cała ludność warszawska, mając częste i jawne dowody, że Bóg wysłuchiwał próśb czcigodnego sługi swego, stąd też powstały rozmaite legendy, z ust do ust przechodzące, i tym sposobem do dzisiaj zachowane. Do końca niemal dni swoich bł. Ładysław pracował około zbawienia dusz, ostatnie zaś kazanie, czyniące jak zawsze na słuchaczach wielkie wrażenie, wygłosił w dzień wielkopiątkowy, lecz od tej chwili, wpadłszy w zachwyt, połączony z omdleniem, słowa już nie wyrzekł i w dniu 4 maja 1505 roku zakończył życie pełne zasług, aby u tronu Bożego odebrać zasłużony wieniec chwały.

Kościół parafialny w Gielniowie pod wezwaniem bł. Ładysława. Fotografia z tygodnika Ziarno, nr 7 z 15.02.1907 r.
Kościół parafialny w Gielniowie pod wezwaniem bł. Ładysława.
Fotografia z tygodnika Ziarno, nr 7 z 15.02.1907 r.

Zwłoki Błogosławionego złożono w chórze kościoła klasztornego, czyli św. Anny, później zaś z wielką uroczystością, w obecności króla Zygmunta Augusta i wielu znamienitych osób, przeniesiono je i pomieszczono obok wielkiego ołtarza. Niedługo jednak tam pozostawały, gdyż pobożna pani, Zofia z Łubieńskich Kryska, wzniosła swoim kosztem przy kościele św. Anny piękną kaplicę, gdzie w ołtarzu złożono szczątki śmiertelne błogosławionego; spoczywają one tam dotąd, otoczone głęboką czcią i nawiedzane przez pobożnych, udających się z wiarą i ufnością pod opiekę św. Patrona Warszawy. Przybywają tu i pielgrzymi z Gielniowa, dumni, że ich miasteczko było miejscem urodzenia świętobliwego zakonnika. Uczcili oni także jego pamięć, gdyż w miejscu, gdzie niegdyś stał dom jego rodzinny, zbudowano małą kapliczkę, a parafialny kościół gielniowski wzniesiono również pod wezwaniem bł. Ładysława.

Wkrótce po jego śmierci, gdy liczne cuda działy się przy grobie zmarłego, rozpoczęto starania o zaliczenie go w poczet świętych pańskich. Prymas Karnkowski nie żałował trudu w tym kierunku, lecz proces beatyfikacyjny trwał bardzo długo, ukończył się wreszcie w r. 1750 i Stolica Apostolska uroczyście ogłosiła bł. Ładysława z Gielniowa wybrańcem Bożym, patronem Polski i Litwy. Jedna z najpiękniejszych kaplic w kościele bernardynów, po kilkuletnim zamknięciu w celu gruntownej odnowy, niebawem będzie otwarta, z powodu wykończenia relikwiarza dla pomieszczenia relikwii św. Patrona Polski, a szczególnie Warszawy.

Ołtarz kościoła parafialnego w Gielniowie. Fotografia z tygodnika Ziarno, nr 7 z 15.02.1907 r.
Ołtarz kościoła parafialnego w Gielniowie.
Fotografia z tygodnika Ziarno, nr 7 z 15.02.1907 r.

Od chwili zgonu bł. Ładysława w klasztorze warszawskim upłynęło w roku 1905 czterysta lat, i na tę właśnie rocznicę bractwo pod wezwaniem tego świętego, licząc na pomoc wiernych, postanowiło kaplicę w zupełności odnowić, lecz z różnych powodów uczynić tego nie mogło. Relikwie bł. Ładysława kilkakrotnie wydobywano z grobu w celach kanonizacji, która nie doszła do skutku, ostatecznie postanowiono, aby je przynajmniej można było uwidocznić wiernym, przez postawienie ich na ołtarzu w kosztownym relikwiarzu, który obecnie wykończono. Relikwiarz, w kształcie trumienki oszklonej, podtrzymywany przez aniołków, umieszczony będzie ponad mensą ołtarza.

Całą kaplicę i ołtarz z gruntu odnowiono, oraz wspaniałe obrazy, przedstawiające chwile z życia bł. Ładysława i po jego śmierci; stosownie do rozporządzenia najdostojniejszego arcypasterza ks. Wincentego Popiela, wszystko pozostawiono tak, jak pobożność przodków naszych ufundowała.

Obecnie pozostaje tylko przenieść relikwie bł. Ładysława do nowego relikwiarza, kaplicę poświęcić i dać ją do adoracji wiernych, co też niebawem ma nastąpić, po czym relikwie patrona naszego będą mogli rodacy czcić codzienną modlitwą. Odświeżona kaplica przedstawia się wspaniale pod każdym względem.

[w: tygodniku Ziarno, nr 7, Warszawa 15.02.1907]


Gielniów, kościół parafialny pod wezwaniem św. Ładysława. Fot. KW.
Gielniów, kościół parafialny pod wezwaniem św. Ładysława. Fot. KW.


Gielniów, pomnik bł Ładysława, w głębi kaplica, po prawej charakterystyczna zabudowa „starego” Gielniowa. Fot KW.
Gielniów, pomnik bł Ładysława, w głębi kaplica, 
po prawej charakterystyczna zabudowa „starego” Gielniowa. Fot KW.


Gielniów, granitowa tablica na pomniku bł. Ładysława. Fot. KW.
Gielniów, granitowa tablica na pomniku bł. Ładysława. Fot. KW.


Gielniów, kaplica bł. Ładysława. Fot. KW.
Gielniów, kaplica bł. Ładysława. Fot. KW.


Gielniów, kaplica bł. Ładysława. Napis na wmurowanym kamieniu - po lewej stronie wejścia. Fot. KW.
Gielniów, kaplica bł. Ładysława. 
Napis na wmurowanym kamieniu - po lewej stronie wejścia. Fot. KW.


Gielniów, kaplica bł. Ładysława. Napis na wmurowanym kamieniu - po prawej stronie wejścia. Fot. KW.
Gielniów, kaplica bł. Ładysława. 
Napis na wmurowanym kamieniu - po prawej stronie wejścia. Fot. KW.


Gielniów, kaplica - obraz. Fot. KW (zamierzony autoportret).
Gielniów, kaplica - obraz. Fot. KW (zamierzony autoportret).