czwartek, 7 lipca 2011

Końskie. Dom przy ul. Piłsudskiego 16, 18 – „Stary magistrat, koza i dzwon”

Końskie. Dom przy ul. Piłsudskiego 18 - stary magistrat. Widok od strony zachodniej. Fot. Bartłomiej Woźniak
Tradycyjnie zacznę od zacytowania Katalogu zabytków: ul. 22 Lipca [tak się ta ulica też nazywała] północna pierzeja rynku, narożny, z dwiema izbami sklepionymi kolebkowo z lunetami i bramą przejazdową ujętą od frontu w portal kamienny o łuku odcinkowym; elewacje ogzymsowane z boniowanymi lizenami... [płaskie, pionowe występy w murze zewnętrznym - przyznam się, że dopiero teraz zadałem sobie trud by odczytać, co to są te tajemnicze boniowane lizeny - KW]. Budynek kilkakrotnie przebudowany pochodzi zapewne z II połowy XVIII wieku (grubość murów dochodzi do 1 m). Jest zaznaczony na planach miasta Końskich z 1801-04 i z 1830 roku.


Końskie. Jedna z najstarszych koneckich pocztówek (tak zwany duży adres) -  ówczesna ulica Piotrkowska, data korespondencji 1904 r. [z kolekcji KW]
Końskie. Jedna z najstarszych koneckich pocztówek (tak zwany duży adres) 
- ówczesna ulica Piotrkowska, data korespondencji 1904 r. [z kolekcji KW]


Na fotografii z 1904 roku budynek niczym się nie wyróżnia. Ot zwykła, piętrowa kamienica bez szczególnych ozdób, no może balkon... To z tego balkonu do zebranego tłumu mowę żałobna wygłosił wiceburmistrz Stefan Jaroszyński nad trumną św. pamięci Jana Szymańskiego burmistrza miasta Końskich, w dniu 1 marca 1931 roku. To z tego balkonu patriotyczne przemówienie wygłosił Jan Jakubiec, kierownik szkoły nr. 3, w Dzień Wojska Polskiego 15 sierpnia 1939 r. ...Naświetlił on sytuację w kraju i wezwał społeczeństwo do zwartości. Ponuro zabrzmiało stwierdzenie o aktualnej sytuacji strategicznej: Jesteśmy w kleszczach! Tragiczny nastrój pana Jakubca był proroczy. Stał się on także ofiarą tej wojny: powołany wkrótce do wojska jako oficer rezerwy, zginął rozstrzelany w Katyniu...

Kamienica i jej mieszkańcy byli świadkami powitania i przemarszu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego 16 lipca 1787 roku: Ruszyła się po tym ku miastu cała ta poważna asystencja, mając przed sobą wspomnianych wyżej ułanów w pośrodku ludu obojej płci, na gościńcu i w mieście we dwie linie uzyskowanego przy wesołych okrzykach i biciu z armat. Na wstępie miasta była wystawiona wspaniała brama z herbem królewskim (Ciołek), ozdobiona makatami i innemi drogiemi materiałami, przez którą Król Mość wjechał, witany był naprzód od kahału (witał króla rabin Rosenblat - wg notatek o bożnicy koneckiej p. Piżyca), potym od Magistratu, a mieszczanie wszyscy stali pod bronią we dwie linie aż do samego kościoła uszykowani...


Końskie. Dom przy ul. Piłsudskiego 18 - stary magistrat. Widok na balkon i bramę od strony południowej. Fot. Bartłomiej Woźniak
Końskie. Dom przy ul. Piłsudskiego 18 - stary magistrat. 
Widok na balkon i bramę od strony południowej. Fot. Bartłomiej Woźniak


W dokumentach z I połowy XIX wieku (t.j. od 1844 roku) jest mowa o akcie nabycia z dnia 26 (lutego?) 1779 między Augustynem Widulińskim a Walentym Kroczewskim: Kamienica murowana o piętrze nr 172 z kramnicą nateraz na oficynę przebudowaną przy ulicy Szewskiej sytuowaną nr 165, stajniami dwoma... Kolejny akt kupna z dnia 17 maja 1783: Augustyn Widuliński nabył dom drewniany z ogrodem za tymże domem. Dalej przemieszczając się w czasie; dnia 18 stycznia 1794 Augustyn Widuliński kupił od Stanisława hr. Małachowskiego, dziedzica Końskie Wielkie grunta z granicą powyżej, a były to grunta między gościńcem opoczyńskim, a drogą wiodąca do Gowarczowa. A jakie ciekawostki można jeszcze odnaleźć w dokumentach kupna tej kamienicy? W dokumencie z 1851 roku mowa jest o wspólnym utrzymywaniu składu tytoniu i tabaki (skład w mieście Końskich istniał od 1806 roku). Budynek posiada do dziś sklepione kolebkowo obszerne piwnice, do których prowadzą wejścia po obu stronach wnętrza bramy.

Natomiast w roku 1863 wymieniony jest Onufry Bobrowski - Konduktor Komunikacji Lądowej w mieście Końskich zamieszkały. Dalej, również w 1863 wymieniony jest Józef Widuliński - ekspedytor poczty w mieście Końskich. [więcej o rodzie Widulińskich i ich zasługach dla Poczty Polskiej i tej regionalnej w Końskich opowiem w innym artykule]

Kamienica wraz z zabudowaniami prawie przez 140 lat pozostawała w rękach rodziny Widulińskich. Dokumenty z 1918 roku mówią już o innym rodzie właścicieli: wymieniona jest rodzina Skowrońskich - Tomasz Skowroński, a później Anzelm Skowroński (V-ce Prezes Sądu Okręgowego w Lublinie).


Końskie. Dom przy ul. Piłsudskiego 18 - stary magistrat. Widok na podwórze od strony północnej. Proszę zwrócić uwagę na przepiękne elementy balkonów. Fot. KW
Końskie. Dom przy ul. Piłsudskiego 18 - stary magistrat. Widok na podwórze od strony północnej. 
Proszę zwrócić uwagę na przepiękne elementy balkonów. Fot. KW


W budynku mieściła się Rada Miasta [prawdopodobnie część budynku była własnością miejską lub została wynajęta]. W pochodzącym z 1860 r. statystycznego opisu miasta Końskich można wyczytać, że miasto liczyło 3862 mieszkańców (Żydów 2353, Polaków 1502, Niemców 5, Rosjan mężczyzn 2 i posiadało 158 domów drewnianych oraz 54 murowane. Trzy domy były własnością rządu: stacja pocztowa, kuźnia wojskowa i magazyn prowiantu. Cztery domy wymieniono jako instytutowe: pod numerem 152 Magistrat, pod numerem 94 rozebrany nie egzystuje, ponadto szkoła żydowska i rzeźnia.
Jerzy Brzozowski pisze: Siedzibą Urzędu Municypalnego na początku XIX wieku była zwykła piętrowa kamienica, znajdująca się w północnej pierzei rynku (wówczas pod numerem 152), niczym nie wyróżniająca się spośród pozostałych budowli. Trudno ustalić datę jej budowy. W 1834 roku Komisja Województwa Sandomierskiego zwróciła się do Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych z prośbą o zatwierdzenie planu remontu kapitalnego tego budynku: Z uwagi, że cała budowla ratusza, jako stara wymaga nowego dachu, reperacji sufitów, nowych okien i znacznej onych poprawy, tudzież podłogi, albowiem z przyczyny, że dach zupełnie zgniły, popsuły się sufity, spróchniały szafy, zbutwiały akta, wygniła podłoga, w żaden sposób reperacja dłużej odwleczona być nie może.


Końskie. Dom przy ul. Piłsudskiego 18 - stary magistrat. Jakże ciekawy i jeszcze dobrze zachowany budyneczek aresztu - kozy (?). Fot. Bartłomiej Woźniak
Końskie. Dom przy ul. Piłsudskiego 18 - stary magistrat. Jakże ciekawy i jeszcze dobrze 
zachowany budyneczek aresztu - kozy (?). Fot. Bartłomiej Woźniak


Remont został dokonany w ciągu 1835 roku, jednakże w 1844 roku trzeba było przeprowadzić następny. Jednakże mimo kolejnych remontów bieżących ratuszowi groziło zawalenie. Dopiero alarmujące pisma Naczelnika Wojennego Obwodu Opoczyńskiego do Rządu Gubernialnego doprowadziły do przeprowadzenia kapitalnego remontu w trybie administracyjnym. Władze policyjno-wojskowe nalegały w 1865 roku na doprowadzenie budynku do stanu używalności przede wszystkim ze względu na umieszczony tam areszt „detencyjny”, który w okresie powstania styczniowego był wykorzystywany do osadzania osób politycznie podejrzanych.


Końskie. Dom przy ul. Piłsudskiego 18 - stary magistrat. Widok na podwórze od strony północnej. Po prawej i lewej stronie niskie budynki - budynki aresztu(?). Fot. KW
Końskie. Dom przy ul. Piłsudskiego 18 - stary magistrat. Widok na podwórze od strony północnej. 
Po prawej i lewej stronie niskie budynki - budynki aresztu (?). Fot. KW


Jeszcze więcej wiadomości wnosi praca magisterska Marii Dorcz: Tak szczegółowy zapis mógł powstać tylko dzięki przechowywanym w koneckim magistracie dokumentom królewskim. Zatrzymanie ich było niezgodne z zarządzeniem władz z 1842 r., nakazującym „wszelkie stare akta i dowody z czasów dawnych” przekazywać do archiwów gubernialnych przy Trybunałach Cywilnych. Przywileje królewskie pozostały w Końskich przynajmniej do początku lat sześćdziesiątych XIX wieku.

W rozdziale Dom książki Skąd ten ród. Koneckie koneksje - autor Mieczysław Bilski tak opisuje: Tak było do roku 1921. Marek [Szymański - przyszły żołnierz majora Hubala] miał już prawie 6 lat. Wtedy to dziadkowie kupili duży dom... Wszyscy zamieszkali w Końskich w tym domu. Była to duża kamienica na ulicy Kilińskiego (obecnie Łazienna), róg 3 Maja. Od frontu przy ulicy 3 Maja była główna brama, sklep z porcelaną. Tutaj też była apteka na parterze, a na I piętrze prawie całe piętro zajmował magistrat z dużą salą. Było tam też mieszkanie dziadków, gdzie w saloniku była obszerna otomana, miejsce pogawędek z babcią. Na tym też piętrze było mieszkanie kogoś z magistratu. Natomiast od ulicy Kilińskiego na I pięrze było mieszkanie rodziców Marka: jadalnia i kuchnia, pokój rodziców, pokój chłopców i pokój „balkonowy” - salonik


Końskie. Niezależnie od trąbek był używany duży dzwon na dawnym Magistracie, który donośnym dźwiękiem budził mieszkańców miasta... Dzwon posiada wymiary: średnica 340 mm, wysokość 340 mm i posiada przepiękny, czysty i głęboki dzwięk.
Końskie. Niezależnie od trąbek był używany duży dzwon na dawnym Magistracie, 
który donośnym dźwiękiem budził mieszkańców miasta... Dzwon posiada wymiary: 
średnica 340 mm, wysokość 340 mm i posiada przepiękny, czysty i głęboki dzwięk.


Z budynkiem magistratu związany jest duży dzwon przechowywany przez OSP, w sali tradycji - zbiórek. O jego przeznaczeniu wspomina Michał Ławacz w książce Mój rodowód: ...Alarmy odbywały się przy pomocy trąbek alarmowych, które znajdowały się u stróży nocnych, oraz u niektórych obywateli, którzy w razie pożaru mieli obowiązek alarmować na swojej ulicy. Niezależnie od trąbek był używany duży dzwon na dawnym Magistracie, który donośnym dźwiękiem budził mieszkańców miasta. Dzwon ten w czasie okupacji 1915 r. był przechowywany na strychu Magistratu (dom Skowrońskiego) i później został przeniesiony przez strażaków Bolesława Rejeckiego i Zygmunta Ławacza do budynku Straży gdzie został ukryty. Obecnie dzwon jest zawieszony na wspinalni w Straży i alarmuje mieszkańców w razie braku prądu, kiedy syrena jest nieczynna. Napis na dzwonie brzmi: „Joh. Zacharias Neubert Fecit me Varsowie 1772 Jacenty Widuliński President” wyjaśnia się, że Widuliński był obywatelem naszego miasta. [John. Zrobił dla mnie Zachariasza Neubert Varsowie Jacenty Widuliński Prezes 1772 roku] Tak więc na budynku magistratu musiała istnieć wieżyczka, a może tylko drewniana konstrukcja, na której zawieszony był dzwon.

Drewniana wspinalnia usytuowana niegdyś na podwórzu straży nie istnieje, a sam dzwon służy strażakom OSP do podkreślania ważnych chwil z życia tej pożytecznej organizacji. Bardzo podobny dzwon znajduje się w wieżyczce sygnaturkowej kościóła parafialnego p.w. św. Mikołaja. Napis na odlanym w 1771 r. brzmi: JOH(ANNES) ZACHA(RIAS) NEUBERDT F(USORUM) M(AGISTER) VARSOVIE.

Wehikułem czasu przenieśmy się do chwil bardziej nam bliskich korzystając z opisu Bogdana Faworskiego: W podwórzu tej posesji do tej pory zachowała się tak zwana koza, czyli budynek aresztu, funkcjonujący do 1937 roku. Budynek magistracki ciągle wymagał napraw. W okresie wielkiej wojny pomieszczenia zarekwirowano pod wojenne komendy miasta - rosyjską i austriacką na przemian.

Gdy nastała „ludowa” Polska budynek nie nadawał się do użytkowania. Siedzibę urzędu municypalnego, miejskiego, ulokowano w budynku prywatnym Szymańskich, pod numerem 16, nad starą apteką. W tym lokalu Urząd Magistracki przetrwał do września 1945 roku. Pomieszczenia te następnie zajmował Sąd Powiatowy, a do końca 2001 roku były siedzibą PTTK Oddział w Końskich. To tu z inicjatywy działaczy koneckiego PTTK, 15 listopada 1978 r. otworzono Izbę Pamięci.

Kamienica, zespół budynków towarzyszących, „koza” - areszt, zamieszkałe do dziś suteryny od strony ulicy Łaziennej; niewątpliwie wymagają natychmiastowego rewitalizacyjnego remontu. Kamienica winna być odrestaurowaną perełką podkreślającą tradycję: ponad dwa wieki samorządności miasta Końskie. A może znajdą się na początek jakieś pieniądze na tablicę informacyjną: co ciekawego się w niej mieściło...? Jedną z wielu uwag jaką miałbym do panów architektów nadzorujących projekt przyszłego remontu - nie wyrażajcie zgody na „docieplenie” styropianem kamiennego portalu bramy i wyłożenie fasady budynku tak modnymi płytkami ceramicznymi, nie wspomnę o likwidacji balkonów lub ich pozostałości..

Czy przytoczyłem wszystkie ważne wydarzenia historyczne (oczywiście tej naszej, lokalnej) związanej z ta kamienicą i jej mieszkańcami? Ukaże się zapewne II część.


Bibliografia:
1. Katalog zabytków sztuki w Polsce. Tom III. Województwo kieleckie. Zeszyt 5. Powiat konecki, pod redakcją Jerzego Z. Łozińskiego i Barbary Wolf, Warszawa 1958
2. Jerzy Brzozowski, Zarys historii rozwoju gospodarczego miasta Końskie [w] Rocznik Muzeum Narodowego w Kielcach, 10, Kraków 1977
3. Maria Dorcz, Praca magisterska [w] Krzysztof Dorcz, Herb miasta Końskie w okresie zaborów (1795-1918) [w] pracy zbiorowej pod redakcją Stefana K. Kuczyńskiego, Herby miast polskich w okresie zaborów, Włocławek 1999 r.
4. Zygmunt Ławacz Złota księga Ochotniczej Straży Pożarnej w Końskich - założona w 48 rocznicę istnienia Straży [w] Michał Ławacz Mój rodowód. Szkice z przeszłości, anegdoty, wspomnienia, Warszawa 2009 r.
5. Mieczysław Bilski, Skąd ten ród. Koneckie koneksje, Warszawa 1999 r.
6. Józef Sykulski, Dwaj Poniatowscy w Końskich w 1787 i 1817 roku, Grodno 1933 r.
7. Andrzej Fajkosz, Bogdan Faworski, Jan Garbacz - artykuły prasowe.