czwartek, 24 lutego 2011

Końskie – pierwsze zdarzenia lotnicze

Czarniecka Góra, dnia 28.03.1929 [z kolekcji KW]
Czy pierwsze zdarzenia lotnicze mają pośrednio związek z osobą błogosławionego ks. Kazimierza Sykulskiego? Postaram się w sposób przystępny udokumentować. Zacytuję list Henryka Zawadzkiego do ks. Józefa Barańskiego - list bez daty, pochodzi prawdopodobnie z 1985 roku: Wspominał ks. prałat o zaginięciu kroniki kościelnej z XIX wieku. W roku 1919 lub 1920 przeglądałem coś w rodzaju kroniki prowadzonej przez organistę, ale od nowego roku 1900; do jakiego czasu prowadził on tę kronikę - nie pamiętam. Trochę wiadomości z tej kroniki wynotowałem; niektóre z nich dotyczące kościoła w Końskich przekazuję ks. prałatowi...

Dodatkowo Henryk Zawadzki wyjaśnia że: Władysław Łazarczyk był organistą od około 1900 roku za ks. Kajetana Zielińskiego (1903), ks. Albina Chojko (1928) i ks. Kazimierza Sykulskiego (do około roku 1936). Jego następcą był organista Walery Postupalski. W roku 1973 p. Postupalski (był już wtedy emerytem) składał przede mną oświadczenie, iż na biurku ks. Sykulskiego leżała otwarta, spora księga, do której ks. prałat co jakiś czas coś wpisywał. Pan Postupalski był przekonany, że była to właśnie kronika. Otóż ta księga znikła w dniu aresztowania ks. Sykulskiego (1.10.1941).

A jakie to ciekawe wiadomości wynotował Henryk Zawadzki z zaginionej kroniki?
- 30 sierpnia 1914 pod Browarami opadł aeroplan pruski
- 1 września 1914 od godziny 5 rano wychodziło wojsko pruskie. Po południu miasto było już zupełnie wolne od wojska pruskiego. Po południu słychać było aeroplan...

Dalej zdarzenia lotnicze są już bardziej dramatyczne dla konecczan:
- 24 grudnia 1914 samolot niemiecki rzucił na Końskie 7 bomb
- 4 stycznia 1915 samolot austriacki rzucił na Końskie 3 bomby
- 15 maja 1915 samolot niemiecki rzucił 4 bomby na Końskie (były ofiary w oddziałach rosyjskich)

Wydarzenia potwierdza August Krasicki [w] Dzienniku kampanii rosyjskiej 1914-16, Warszawa 1988: [Końskie połowa czerwca 1915 r.] Jest tu kwatera gen. Kovessa i jego sztabu. Jula Tarnowskiego nie zastałem na razie w domu, żona jego była w sklepie spółkowym, gdzie wydawała wiktuały... Obiad i kolacja bardzo skromne, gdyż jest tu brak mięsa, ale stół nakryty porcelaną herbową, srebrem, kamerdyner i lokaj we fraku... Tarnowscy mieli tu na początku wojny sztab armii niemieckiej, rosyjskiej a obecnie austriackiej. Na sztab rosyjski Niemcy z aeroplanów rzucali często bomby, których ślady w ogrodzie widziałem...

Czarniecka Góra, dnia 28.03.1929 [z kolekcji KW]

Księżna Maria z Branickich Zdzisławowa Lubomirska [w] Pamiętnik księżnej Marii Zdzisławowej Lubomirskiej 1914–1918, Poznań 2002 r. bardzo ciekawie opisuje konecki epizod sztabów „wielkich tej wojny”. ...Niedziela, 8 listopada [1914 r.] Cofająca się dalej fala niemiecka umożliwia nam wycieczkę samochodem do Końskich. Mosty pozrywane, ale przejechać można. W Nowym Mieście grzęźniemy beznadziejnie w błocie przymusowym objeździe, lecz ratuje nas wojsko... W Drzewicy jest dużo domów spalonych, na tle zgliszczy barwnie się odcinają białe wieśniacze sukmany, wesołe pasy spódnic niewieścich. Stosunkowo ślady wojny niewielkie. W Końskich obozowisko rosyjskie, wozów, żołnierzy huk. Gdyśmy zajechali, Julów nie było, wpadli tylko rozweseleni chłopcy, a służący przy herbacie nie mógł się powstrzymać od opowieści o Prusakach. Dzięki Bogu, Julowie zdrowi, pogodni, odważni. Postępowanie Jula w całej tej imprezie odznacza się spokojną, stanowczą godnością, właściwą ludziom żyjącym pod prawem Bożym. Moje worki prowizji okazały się zbyteczne, pożywienia w Końskich nie zabrakło. Dziedziniec zdeptany, ogród gościł stado bydła, dom zapuszczony, ogołocony, jeszcze przesiąknięty dymem cygar niemieckich. Sztab główny rządził się u nich jak u siebie, zachowując w razie zetknięcia wszelkie pozory uprzejmości. Spałam w pokoju z niszą, w łóżku mocno zadymionym, w którym tak niedawno odpoczywał Hindenburg, ich Napoleon! Książę Joachim, syn cesarza Wilhelma, polował bez powodzenia na jelenie z Jula upoważnieniem; książę Sachsen Meiningen mieszkał w pokoju gosposi, wszyscy jedli, pili bez pamięci, starsi przestrzegali ostrożności w mowie, młodzi się przechwalali. Austriacy boczyli się na Niemców. Jul z tymi panami nie siadał i trzymał się na uboczu. Pewnego dnia nastąpiła „zmiana frontu”. Rycerze przyszli się pożegnać grzecznie, ale ponuro, wojsko, aeroplany, samochody, tabory ruszyły porządkiem w odwrotnym kierunku. Siły rosyjskie się spóźniły i nie potrafiły odwrotu zamienić w rozsypkę.

Można wysnuć wniosek, że w okolicy Końskich były zapewne lotniska polowe, które obsługiwały owe sztaby. A jaka ciekawa jest korespondencja pocztowa z tego okresu...
Jeżeli nie zanudzam to pozwolę sobie na jeszcze jeden cytat z pamiętników księżnej:
Niemcy okropnie się dają we znaki pod względem rzucania bomb z aeroplanów, na przykład w Ostrołęce padło ich siedemdziesiąt pięć - sztaby - Czerwone Krzyże nie znajdują pardonu... Prócz bomb rzucają jeszcze z aeroplanów strzałki stalowe, które padając z wysokości rażą śmiertelnie pomimo tak mało groźnych pozorów. A więc trafiona krowa przebita na wylot padła z jękiem i już nie powstała... Urzekł mnie ten opis śmiertelnego ranienia krowy, a przypomnę, że zapisek księżnej pochodzi z dnia 27 marca 1915 roku (piątek).

Przejdę do fotografii. Pochodzą one z nieco późniejszego okresu, z końca lat dwudziestych XX wieku; z rodzinnego albumu. Według relacji dziadka Zygmunta Janiszewskiego: w kolizji powietrznej brały udział dwa samoloty - drugi samolot prawdopodobnie bezpiecznie wylądował.

Godło 111 Eskadry Myśliwskiej - zbliżenie
Godło 111 Eskadry Myśliwskiej w kolorze - źródło Wikipedia

Widoczny na fotografii uszkodzony samolot SPAD 51 [?] to samolot 111 Eskadry Myśliwskiej (razem ze 112 Eskadrą Myśliwską tworzyła III Dywizjon Myśliwski I Pułku Lotniczego). Bardzo ciekawa jest historia godła eskadry doskonale widocznego na samolocie.

Eskadra dziedziczyła tradycje i godło 7 Eskadry Myśliwskiej, w składzie której w latach 1919-1920 walczyli amerykańscy piloci, którzy przybyli do Polski, aby wziąć udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Jeden z pilotów, Elliot Chess, zaprojektował godło malowane na wszystkich samolotach eskadry, przedstawiające czerwoną krakowską rogatywkę (jaką naczelnik Tadeusz Kościuszko nosił podczas insurekcji 1794 i dwie skrzyżowane kosy (symbolizujące chłopów walczących razem z Kościuszką) na tle pasów i gwiazd flagi amerykańskiej... [Wikipedia]