środa, 2 lutego 2011

Jest taka kapliczka... (między Gustawowem a Przyłankami)

Kapliczka Dobskiego, fot. autor
Jest taka kapliczka przy drodze z Końskich do Przedborza za Czermnem, w kompleksie leśnym pomiędzy Gustawowem a Przyłankami. W środku lasu (punkt topogeodezyjny 249,2 m npm.) po lewej stronie drogi. Życzliwa ręka ozdobiła ją barwnym wieńcem sztucznych kwiatów. By zwracała uwagę, by przestrzegała...

W niedzielę 23 czerwca 1918 r., przedborski woźnica Walenty Dobski wyjechał z Przedborza do Końskich. Wiózł pewnie czyjś towar na sprzedaż, a może pocztę? Dziś już nikt nie wie niczego pewnego. Pewne jest tylko to, że dojechał pod Gustawów. Tam w ciemnym lesie już czekał na niego rabuś. Może towar był zbyt cenny, a może woźnica rozpoznał bandytę? Walenty Dobski zginął z jego ręki, miał 45 lat. Osierocił siedmioro dzieci. Spoczywa na przedborskim cmentarzu parafialnym.

Podobno zabójca został ujęty i zawisł na szubienicy, podobno... Zrozpaczona żona w miejscu śmierci męża ufundowała kapliczkę postumentową zwieńczoną krzyżem z białego piaskowca. W przeszklonej wnęce umieściła obraz Matki Boskiej Przedborskiej, a poniżej wykuty napis: Dnia 23 czerwca 1918 r. został zabity Walenty DOBSKI w wieku 45 lat // Zbrodniarz osierocił siedmioro drobnych dzieci // Stroskana żona i dzieci ten kamień stawiają i prosząc przechodniów o Zdrowaś Marya.

Później poprowadzono stamtąd na południe leśną drogę przeciwpożarową. Żwirówka zwana jest popularnie „drogą Dobskiego”.
Wojciech Zawadzki


Matka Boska Przedborska, przedwojenna pocztówka Księgarni św. Ze zbiorów autora.