sobota, 11 listopada 2017

Herb gminy Gowarczów


Dnia 29 sierpnia 2017 roku Rada Gminy w Gowarczowie 
ustanowiła herb, flagę, pieczęć i sztandar Gminy. 
Herb przedstawia w polu błękitnym dwa skrzyżowane klucze srebrne (białe) piórami do góry.

Herb został umieszczony na rewersie sztandaru, natomiast godła — klucze (bez tarczy) znalazły miejsce na pieczęci urzędowej, fladze i w głowicy sztandaru.
Ustanowienie powyższych znaków poprzedziły kilkumiesięczne prace badawcze i projektowe. Ich efektem był pierwszy projekt herbu Gminy Gowarczów, który przedstawiał oba klucze o barwie złotej położone pod złotą koroną szlachecką.

niedziela, 29 października 2017

Stanisław August Poniatowski w Maleńcu 15 lipca 1787. Społeczność włości Maleniec 1810-35

Król Stanisław August Poniatowski - trasa przejazdu z Radoszyc do Maleńca.
Reymanns Special-Karte 135A, fragment mapy z początku XIX w.

Dzień 15 lipca. Niedziela [Radoszyce - Jacentów]

Mając oglądać N. Pan wyjechał po wysłuchaniu Mszy św. w kościele radoszyckim do Jcentowa, wziąwszy ze sobą do karety J[aśnie] P[ana] Kancle[rza] W[ielkiego] Kor[onnego] i J[aśnie] P[ana] Stadnickiego Chor[ążego] Pilzniń[skiego]. Jak zacny obywatel i minister, tak rządny gospodarz J[aśnie] P[an] Kanclerz, założył na miejscu od wielu lat nieznanym jedną z najlepszych kuźnię i od imienia swojego nazwał. Wiedzieć tam [widać tam] wprowadzoną do stawu rzekę Czarną, która kilku piecom i młotom do fryszerki przez machiny porządne i gruntowne, hojnie dodaje wody. Widzieć także zbudowaną w bliskości kuźnicy pompę wodną, która w czasie letnim, ile przy rozpalonych jeszcze od pieców dachach, dodaje wody rynnami i cały ten dach na kształt rzęsistego deszczu oblewa. To wszystko N[ajjaśniejszy] Pan z wielką swoją satysfakcją oglądawszy wyjechał z tymże J[aśnie] P[anem] Kanclerzem do Malińca, wziąwszy ze sobą J[aśnie] P[ana] Jezierskiego Kaszte[lana] Łukow[skiego], który w pomienionym Malińcu oraz Miedzieży; dobrach swoich dwie ogromne fabryki do topienia żelaza w surowiźnie i do fryszerki założył.

[Maleniec]
Przybywszy N[ajjaśniejszy] Pan przez groble i mosty gruntowe odwiedził naprzód założony tartak o kilku piłach z przydaną machiną do świdrowania dziur w kołach.
Szedł potem do innych dwóch gmachów z muru wyprowadzonych, z których w jednym mają się ciągnąć druty, w drugim założona fryszerka …[nieczytelne]
Oglądał potem N[ajjaśniejszy] Pan machiny do dźwigania w górę ciężarów i wyrywania drzew z korzenia. Odwiedził nową austerię i zbudowanych kilkadziesiąt domów rzemieślniczych, a na koniec dom gospodarski, w którym J[aśnie] P[an] Kasztelan prezentował N[ajjaśniejszemu] Panu różne gatunki żelaznych naczyń gospodarskich, kuchennych i stołowych; z własnego żelaza i i przez domowych fabrykantów sporządzonych. Zadziwiło to wszystkich przytomnych to miejsce, puste przed trzema laty i niedostępne, które staranna i kosztowna i pożyteczna dla kraju czynność J[aśnie] P[ana] Kasztelana w porządne miasteczko i w tak okazałą fabrykę, tudzież stawy, groble, kanały i ogrody zmieniła.
Ukontentowany N[ajjaśniejszy] Pan z widzenia pożytecznej budowy i J[aśnie] PP[panów] Kanclerza i Kasztelana, wrócił się z nimi do Radoszyc około godziny wpół do trzeciej, gdzie zastał gotowy obiad u kilku stołów...

środa, 11 października 2017

Dzwon na gwałt [trwogę] - Bedlno 31.05.1814

Pieczęć owalna lakowa z napisem w trzech rzędach poziomych majuskułą (literami drukowanymi): PIECZĘC - GMINY - BEDLNA; nad napisem rozeta, pod napisem krzyż równoramienny; średnica 23x25 mm; lak czerwony. Pieczęć na dokumencie z 18.05.1811 r. w zbiorach KW.

Praca przy wertowaniu akt urodzeń, małżeństw, zgonów jest trudna i żmudna. Jeżeli można mówić o korzyściach z tego płynących, to pojawiają się one później; w momencie gdy mamy „opanowanych” co najmniej kilka dekad. Można wtedy wyciągać wnioski, dokonać porównań, „pobawić się” statystykami…
Zawstydzono mnie nieco przy okazji publikacji artykułu pt.: Czy król Stanisław August Poniatowski był w Gowarczowie w 1787? Kalendarium pobytu SAP w Końskich i okolicy.
Pominąłem informację o wizycie króla SAP w Maleńcu w dniu 15 lipca 1787 roku. Pani, która zwróciła mi uwagę na nieobecność Maleńca w kalendarium wizyty SAP obiecałem odrębny artykuł. Właśnie rośnie on w siłę. Wertuję akta parafii i gminy Bedlno, do której Maleniec należał w owym okresie. Sprawdziłem zapisy akt z dwóch dekad, przejrzałem swoje zgromadzone dokumenty - można już co nieco pokazać. Zacznę od takiej małej „perełki” - zapisu ks. Andrzeja Zawilińskiego plebana kościoła w Bedlnie z dnia 31 maja 1814 roku.

Bedlno. Roku tysiąc osiemset czternastego, dnia trzydziestego pierwszego miesiąca maja. Przed Nami Plebanem Parafii Bedlno Powiatu Konieckiego w Departamencie Radomskim stawił się starozakonny Rubin Ickowicz, Syn Starozakonnego Icka Lewkowicza żyjącego i Ruchli Mośkowiczowney nieżyjącey prawych Małżonków w Włości Bedlno Gminie Bedlenko zamieszkały mający lat podług…

Tu zapis się urywa i na całej następnej stronie pojawiają się ciekawe dwa zdania opatrzone tytułem: Pustka

Vacum
Przypadek
Nie tak z nieostrożności jako bardziej z przestrachu
gdyż pisząc Akta, we dzwon na gwałt uderzono.
Proszę więc czytelnika łaskawego o przebaczenie,
oraz darowanie Winy na którą zasłużyłem.

niedziela, 24 września 2017

Krzyż powstańczy 1863, młyn w Faliszewie - epizod 1939 i 1945. Wyprawa nad Pilicę

Okolice Faliszewa przy Pilicy - stary i nowy krzyż. Foto Radosław Nowek.
… krzyż robi na nas niezwykłe wrażenie. Stoi pochylony i oparty o drzewo, a promienie słoneczne gdzieniegdzie muskają jego powierzchnię. Krzyż musi być bardzo stary, jest cały pokryty zielonkawym mchem… Oglądamy krzyż naokoło i od strony wschodniej ( na boku krzyża) widzimy drewnianą tabliczkę przymocowaną za pomocą drewnianych kołków. Tabliczka jest chyba dębowa, a cały krzyż prawdopodobnie z modrzewia. Przeciągam palcem po wyrytych na tabliczce literach. Próbujemy odczytać napis:
Wędrowcze pochyl głowę w modlitwie nad tymi którzy walczyli
1864

Rejon pomiędzy Czermnem, Przedborzem i Skotnikami to ciekawe historycznie miejsca w naszych okolicach. Wielokrotnie studiowałem mapy, szukając starych szlaków, młynów, wiatraków i karczm. Jednak najdalej gdzie zapuszczałem się na poszukiwania z wykrywaczem to Fałków i Skórnice. Czermno oraz Skotniki zostawiałem na inny, nieokreślony czas.
Pewnego dnia sytuacja się zmieniła. Krzysiek opowiedział mi o młynie w okolicach Faliszewa, który należał do jego rodziny. Przy okazji popłynęła opowieść o porzuconym sprzęcie wojennym we wrześniu 1939 roku. Podobno grupa polskich żołnierzy uzupełniała zapasy wody i prowiantu w młynie. Obejrzeli koło wodne, a potem spiętrzenie progowe przed spadem. Dziadek Krzysztofa opowiadał, że żołnierze wrzucali jakieś rzeczy do wody, opróżniając wozy taborowe.
Nasyceni takimi wiadomościami i nakręceni wyobraźnią - ja, Tomek zwany Kudłatym i Krzysiek ruszyliśmy w drogę. W czasie jazdy Krzysiu opowiadał o czasach dzieciństwa spędzonych we młynie dziadka. O tym, jak kiedyś przepływała Pilica, o wykonanych melioracjach i zmianie przebiegu koryta rzeki, które doprowadziło do upadku młyna. O wyciągniętym niegdyś karabinie z dawnego stawu przed progiem, który dziadek wrzucił z powrotem do wody.
Jazda do Faliszewa przebiegła szybko i sprawnie. Przy okazji pobytu, mieliśmy zajrzeć do jednego z gospodarzy, który prosił o pomoc w odnalezieniu ukrytego po wojnie pistoletu jego ojca - członka podziemia w czasie II wojny światowej. Relacja gospodarza wskazywała klepisko w dawnej stodole. Broń miała być ukryta w glinianym garnku, napełnionym łojem z baraniny. Garnek zaś miał być włożony do starego ula i zakopany pod klepiskiem. Na miejscu okazało się, że stodoły już nie ma i tylko odciśnięte kontury wskazywały zarys nieistniejącej już budowli. Odpalamy wykrywacze i szukamy. Co 5 cm sygnał aż dźwięczy echo dookoła. Najpierw pomyślałem, że mam coś źle ustawione, ale Krzysiek i Tomek mają takie same zakłócenia. Co rusz wyjmujemy z ziemi blaszki, druciki, gwoździki i inne tego typu śmietki. Po dwóch godzinach, dajemy sobie spokój ze sprzętem i próbujemy sondować ziemię prętami. Po kolejnych dwóch godzinach bezowocnego kopania i namierzania, czas przyznać się do porażki. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby zebrać wierzchnią warstwę klepiska na około 50 cm za pomocą koparki. Stodoła była olbrzymia około 12 x 30 metrów. Gospodarz macha ręką i zostawiamy nieodkryty depozyt na inny, może lepszy czas.
Jedziemy do młyna. Żałuję, że nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego, a w tamtym czasie żaden z nas nie miał aparatu w telefonie.
Właściwie, historia młyna, który był w posiadaniu przez rodzinę Biłków wymaga odrębnego opracowania. Wszystkie dokumenty i fotografie należą do wnuka pierwszego właściciela - Krzysztofa Biłka.

sobota, 9 września 2017

Kapliczkowe wieści 1918, 1939, 1945

Dzisiaj pokażę państwu trzy fotografie kapliczek - krzyży związanych ze zbliżającymi się rocznicami odzyskania i utracenia wolności 1918, 1939 i 1945. Zmuszają one do zastanowienia i zadumy.

Czy to już jest świt wolności 1918? Fotografia pochodzi z dużego zbioru koneckiego legionisty Kazimierza Kapla, autora rymowanej kroniki historii Końskich, artysty, rysownika, malarza… Fotografię udostępniła p. Agnieszka Byczkowska.

Legioniści przed krzyżem - kapliczką

Czy to już jest świt wolności 1918? Fotografia pochodzi z dużego zbioru koneckiego legionisty Kazimierza Kapla, autora rymowanej kroniki historii Końskich, artysty, rysownika, malarza…
Polecam ciekawy artykuł p. Pawła Putona z Radomia: „Pamiątki Wielkiej Wojny”. Kapliczki regionu radomskiego z czasów I wojny światowej