niedziela, 19 lutego 2017

Egiptyzujące zabytki w Końskich

Oranżeria w Końskich była najprawdopodobniej jedyną egiptyzującą budowlą Lanciego, w swojej późniejszej twórczości architektonicznej nie wracał już do podobnych motywów. Zwykło się przyjmować, że pomysłodawcą Egipcjanki mógł być sam Małachowski, członek kilku masońskich lóż, między innymi prominentny adept Świątyni Izys. Niewykluczona jest tu jednak inspirująca rola jego żony, Anny ze Stadnickich… Skan fotografii (lata 70.) udostępnił Bogdan Faworski.


Kompleks pałacowo-ogrodowy
Stanisława Małachowskiego w Końskich [1]


Na wschód od ówczesnego miasteczka wydzielony został obszar, na którym zaprojektowano pałac wraz z zabudowaniami dworskimi. Centralny kompleks architektoniczny składał się z głównego korpusu i skrzydeł bocznych, natomiast otaczający ogród pierwotnie zajmował niewielki obszar w kształcie prostokąta, rozplanowany wzdłuż osi głównej wyznaczanej przez pałac. Aleje krzyżujące się pod kątem prostym i regularne kwatery kwietników nadawały mu charakter tradycyjnego ogrodu francuskiego. Na początku XIX stulecia postanowiono to zmienić, sprowadzono specjalnie w tym celu młodego architekta włoskiego, Franciszka Marię Lanciego [2]. Przyłączywszy zachodnią część dzisiejszego parku, nadał on ogrodowi charakter angielskiego parku krajobrazowego, inkrustowanego wielostylową architekturą. Wybudowano między innymi klasycystyczną Świątynię Grecką, neogotyckie baszty, gloriettę oraz oranżerię, której Lanci nadał niespotykany dotąd w polskiej architekturze kształt [3]; powstała ona w pierwszej fazie budowlanych przedsięwzięć, tuż po 1825 roku.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Augustyn Knaut sztaygier przy kopalniach żelaznych - Końskie 1839

Działo się w Końskich dnia jedenastego lutego roku bieżącego [1] o godzinie trzeciej po południu.
Wiadomo czynimy, że w obecności świadków Woyciecha Giebhardta puszkarza [2] i Antoniego Seynakowskiego majstra szewca, obydwu pełnoletnich z Końskich.
dzisiaj zostało zawarte małżeństwo religijne między Augustynem Knaut wdowcem po Annie Charwatowej zmarłej dnia piętnastego stycznia roku 1839, urodzonym w mieście Królewska Huta położonym w „Gurnym Szląsku w Krulestwie Pruskim Obwodzie Bytomskim” [3] zamieszkałym w Skąpem w parafii pilczyckiej, sztaygierem [4] przy kopalniach żelaznych.
Wyznania jest luterskiego mającym lat 34.
Jako też i Teofilą Stypułkowska panną urodzoną i zamieszkałą w mieście Końskich przy rodzicach, córką Woyciecha i Marianny Ryczyńskiey małżonków obecnie tu zezwalających, mieszczan koneckich, mającą lat 17.
Augustyn Knaut przyrzekł solennie, że dzieci zrodzone z tego małżeństwa będą wychowywane w religii rzymsko-katolickiej, którą jego małżonka wyznaje.
Tenże składa nam trzy dowody: sepulturę żony, świadectwo wyszłych zapowiedzi w parafii pilczyckiej… Augustyn Knaut jest synem Augustyna zmarłego i Antoniny z Pardanów, dla odległości nieobecnej tutaj. trzeci dowód złożył nam pozwolenie od swojej zwierzchność i do wnijścia w śluby małżeńskie. Umowy przed ślubem nie było. Przeszkoda żadna nie zaszła.
Akt ten obecnym stronom stawiającym odczytany był i sami tylko z jednym świadkiem podpisaliśmy bo inni pisać nie umieją.
X Zwoleński PK [5]

poniedziałek, 6 lutego 2017

Pamiątkowa fotografia

Modliszewice 1928 r. powitanie Władysława i Marii z hr. Wielopolskich hr. Tarnowskich przez administrację, leśniczych i gajowych dóbr Końskie Wielkie. Młoda para (WT i MW) po ślubie w Chrobrzu Wielopolskich przyjechała do Modliszewic i tam przez jakiś czas mieszkała. Był to powszechny zwyczaj, że młodą parę po ślubie witała chlebem i solą administracja i pracownicy majątku; budowano wówczas bramy ozdobione herbami (Leliwa -Tarnowskich i Starykoń - Wielopolskich). Majątek konecki składał się z klucza koneckiego, huciskiego, modliszewickiego i obejmował kilkadziesiąt wsi, lasy, pola, łąki, stawy, kopalnie rudy żelaza, fryszerki, młyny, cegielnie, tartaki… Tarnowscy odkupili majątek konecki na licytacji w 1870 roku. Wg dokładnego rejestru pomiarowego z 1933 r. powierzchnia całkowita majątku Końskie Wielkie wynosiła 7956 ha, w tym 7124 ha zajmowały lasy - dlatego tak wielu pracowników leśnych. Skan fotografii Ryszard Cichoński. Fotografię udostępnili Janina i Wiesław Boruniowie. Gajowy Józef Rupniewski oznaczony jest niebieską kropką.

Doskonałym materiałem poznawczym jest pamiątkowa fotografia, na której utrwalono jakieś niezwykłe wydarzenie. Ostatnio miałem możliwość przekonać się o tym osobiście, oglądając pewne, bardzo ciekawe zdjęcie z lat dwudziestych XX wieku.
Zdjęcie przedstawia samych mężczyzn, z których 34 jest w uniformach i w czapkach z oznakami służby leśnej, z bronią i z trąbkami sygnałowymi, natomiast pośrodku nich stoi siedmiu, bardzo eleganckich panów w kapeluszach. Cała ta grupa znajduje się na tle wspaniałej bramy powitalnej „umajonej” zielenią i przybranej chorągiewkami, lampionami, girlandami i bibułą. Zwieńczonej herbami Leliwa i Starykoń, pod którymi widnieje napis: Niech żyje młoda para.
Słupy boczne ozdobiono potężnymi porożami jeleni, skrzyżowanymi strzelbami myśliwskimi i trąbkami, poniżej umieszczono narzędzia rolnicze takie jak kosy, grabie i widły.
Z drugiej strony zdjęcia są napisy: Pamiątka przyjęcia po ślubie w Modliszewicach od Pana hrabiego Władysława Tarnowskiego z dóbr Końskie Wielkie 1928 r. oraz: Kotwica Piotr.

niedziela, 29 stycznia 2017

Poszukiwanie mogiły majora Hubala (cz. 2). Słowo od Autora

Post scriptum

W 2012 roku życie dopisało dalszy ciąg historii. Pojawiła się sugestia o możliwości pochówku zwłok majora Hubala w Dąbrowie koło Tomaszowa Mazowieckiego. W 2016 roku, kolejny raz media zelektryzowała wiadomość o prowadzonych poszukiwaniach. Tym razem trop prowadził do Inowłodza.


Ekshumacja w Dąbrowie – rok 2012

Sprawa ekshumacji trzech mogił w Dąbrowie koło Tomaszowa Mazowieckiego nie nabrała medialnego rozgłosu. Nie chciano budzić niezdrowej sensacji, tym bardziej, że sprawa pochówku majora Hubala w tym miejscu była bardzo wątpliwa. Dlaczego jednak zwróciła naszą uwagę?
O tajemniczych mogiłach w Dąbrowie przypomniał w 2010 roku Jan Pampuch na łamach Tomaszowskiego Informatora Tygodniowego w artykule „Tajemnica Hubala ciągle żywa”. Próbował zainteresować tym tematem IPN, ale ten zrażony najwyraźniej niepowodzeniem nagłośnionej w mediach sensacji z Wąsosza, nie palił się do kolejnej porażki.
Na apel zareagował jednak Referat ds. Dziedzictwa Kulturowego i Ochrony Pamięci Narodowej w łódzkim Urzędzie Wojewódzkim. Prac jednak nie podjęto od razu, tłumacząc się wyczerpaniem funduszy na rok bieżący. Nie odcinano się jednak, obiecując, że do sprawy powróci.


Położenie koszar w Tomaszowie Mazowieckim i mogiły w lesie koło Dąbrowy 
(Źródło: WIG, Gb_365_Petrikau_XII - wycinek)

niedziela, 22 stycznia 2017

Franciszek Maria Lanci – wybitny włoski architekt w Fałkowie 1828


Akta stanu cywilnego parafii Fałków 1828.

Po przeczytaniu tekstu dotyczącego rzeźbiarza Pawła Lippiego, którego z Włoch sprowadził architekt Franciszek Maria Lanci, przypomniałem sobie, iż w swoich zbiorach posiadam akt ślubu tego wybitnego włoskiego artysty.

Ciekawostką jest, że uroczystość ślubna Franciszka Lanciego z Karoliną Kawską odbyła się Fałkowie. Wybranka Lanciego pochodziła z Krakowa, ale od jakiegoś czasu mieszkała w fałkowskim dworze pod opieką Hrabiów Ignacego i Ksawery Stadnickich. Nie wiemy dlaczego i kiedy Karolina przeprowadziła się i zamieszkała razem z ówczesnymi właścicielami Fałkowa. Na pewno pannę Kawską ze Stadnickimi łączył Kraków. Ignacy i Ksawera posiadali mieszkanie na krakowskim rynku. Natomiast okoliczności zapoznania się Franciszka i Karoliny są łatwiejsze do rozstrzygnięcia. Przyszli małżonkowie zapewne poznali się przez Małachowskich, na dworze których pracował Lanci. Anna ze Stadnickich Małachowska była siostrą Ignacego Stadnickiego. Są to jednak tylko moje subiektywne przypuszczenia bez żadnego potwierdzenia w źródłach.

Informację o tym, że jestem w posiadaniu aktu ślubu Franciszka Lanciego przekazałem p. Krzysztofowi Woźniakowi, który zasugerował abym się nią podzielił.
Konrad Mucha