niedziela, 24 lipca 2016

Janina Regina Kosmalowa 1907-1984. Pomoc jeńcom, wysiedlonym, uchodźcom warszawskim...

Koneckie dzieci wojny - punkt dożywiania dzieci 1941 r. Osobą stojącą najwyżej, 
w białym fartuchu jest Janina Regina Kosmalowa, poniżej ks. Kazimierz Sykulski.
W oddali charakterystyczny budynek łaźni miejskiej. 
Na odwrocie fotografii podziękowanie za pracę przy dożywianiu dzieci…
Foto. z rodzinnego archiwum Macieja i Jakuba Kosmalów.

Janina Kosmalowa urodziła się 24.06.1907 r. w Łodzi jako córka Stefana Tomasza Anglika i Marianny z Zarzyckich. Po ukończeniu gimnazjum do roku 1929 pracowała jako sekretarka w Łodzi w Instytucie Dramatyczno-Muzycznym swego ojca. Po wyjściu za mąż za Władysława Kosmala zamieszkała w Końskich. Do 1939 r. udzielała się pracy charytatywnej w różnych dobroczynnych stowarzyszeniach w tym w PCK. W 1938 r. ukończyła kurs PCK z zakresu ratownictwa ogólnego. W okresie okupacji w latach 1939-45 pracowała honorowo z ramienia Komitetu Pomocy wysiedlonym i PCK w akcji przy wysiedlonych, udzielając pomocy poszkodowanym jak również najbiedniejszej ludności Końskich i okolic. Opiekowała się wraz z mężem felczerem i jego synem Włodzimierzem studentem medycyny jeńcami wojennymi w pierwszych dniach okupacji. Pracowała również w delegaturze RGO.

poniedziałek, 11 lipca 2016

Kawęczyn k. Miedzierzy - historia młyna


Kawęczyn k. Miedzierzy - młyn. Tu „stare miesza się ze starszym”, „fabryczne z domowym”, 
a trudy dnia codziennego z historią. Foto. KW.


Zamiast wstępu II

Wspomnienia przepisywałem z wypiekami na twarzy. Znając całość można wyrobić sobie zdanie o ówczesnej społeczności wiejskiej, autor nazywa ich gminniakami z Kawęczyna i Miedzierzy, w zderzeniu z instytucjami państwowymi i in.: sejmikiem powiatowym, starostą i jego urzędnikami, policją państwową, leśnikami, dworem, kościołem, urzędnikami administracji samorządowej… Uf! Takie tam piekiełko.
Moja dziadkowie Bronisława i Franciszek Woźniak mieszkali w opisywanych latach trzydziestych (do 1935) w Miedzierzy. Babcia byłą gospodynią domową, dziadek wiejskim policjantem (a jest tu mowa i o PP i nie są to zdania pochlebne), mój ojciec chodził do opisywanej wiejskiej szkoły w Miedzierzy - Kawęczynie. Zachowały się dwa świadectwa - pokaże je przy okazji publikacji na stronie historii szkoły. Odnalazłem w swoich zbiorach fotografie pierwszej nauczycielki z Kawęczyna i inne ciekawe dokumenty...
Stąd te moje wypieki.
Mam pewność, że wspomnienia spisywane są u kresu życia Bronisława Sobczyńskiego (lata 50.? Czy może ktoś opracował biogram nauczyciela Bronisława Sobczyńskiego? ). Są przepełnione walką „dobra ze złem”, opisami pracy u podstaw, zadowoleniem z dokonań… ale i goryczą, ostrymi, dosadnymi osądami - czy sprawiedliwymi? Czy żar tamtych dni i konfliktów wypalił się?
Na koniec dodam, że bardzo często szyk wyrazów z zdaniu jest często manierystyczny, dla podniesienia efektu wymowy - starałem się tego nie zmieniać. Dzieliłem niekiedy przydługie, „piętrowe” zdania.
Dziękuję p. Krzysztofowi Pawlikowskiemu, sołtysowi wsi Kawęczyn za udostępnienie wspomnień. Wkrótce kolejne fragmenty pamiętnika.
KW

poniedziałek, 4 lipca 2016

Siostry Pasjonistki w Końskich 1938-1949. Ochronka, dom dziecka, darmowe kuchnie dla biednych

Końskie, Browary 1938 r. (?) Dom dziecka na Browarach. 
Hrabina [Maria] Tarnowska, ks. Feliks Spychała, Siostry Pasjonistki 
[Zgromadzenie Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa]. 
Foto. w zbiorach KW.

Placówka w Końskich powstała na prośbę hr. Wł. Tarnowskiej (informacje na podstawie teczki Domu).
Dnia 21 maja 1938 r. pomiędzy Hrabiną Władysławą Tarnowską a Zgromadzeniem Sióstr Pasjonistek została zawarta umowa.
Wyjątki z treści umowy:
- Pkt 1 brzmiał
Zgromadzenie podejmuje się pracy parafialnej w Końskich, w pierwszym rzędzie na terenie majątku Końskie, w miarę możności wśród okolicznej ludności. Zatem pokieruje lub dopomoże w kierowaniu Akcją Katolicką, będzie prowadzić Ochronkę [daw. zazwyczaj przyzakonny ośrodek opiekuńczy dla dzieci], obejmie opiekę nad przytułkiem starców. Będzie roztaczał opiekę moralną nad rodzinami służby majątkowej. Pomagać będzie w pracach religijno-społecznych w zakresie i ewentualnym zastępstwie hr. Tarnowskiej.
- Pkt 2
Zgromadzenie wyznacza do pracy w Końskich trzy Siostry: Przełożona, Kierowniczkę Ochronki oaz Siostrę do gospodarstwa.
Kolejne punkty umowy dotyczyły mieszkania oraz świadczeń i etc.
Umowę podpisała p. Hr. Maria Władysława Tarnowska, a z ramienia Zgromadzenia m. Józefa Hałacińska, przełożona generalna i s. Stanisława Żebrowska, sekretarka generalna.

Z dniem 1 września 1938 r. trzy Siostry Pasjonistki zostały wysłane do Końskich, a była to: s. Gemma Florczyk (przełożona Domu), s. Lidia Kaczmarczyk, s. Sylwestra Giermańska (pismo przełożonej generalnej m. Józefy Hałacińskiej do Księdza Biskupa Jana Lorka w Sandomierzu z dn. 17 sierpnia 1938 r.)

niedziela, 26 czerwca 2016

Kronika szkolna w Rogowie 1944 - 1950 cz. III

Rogów, szkoła w budowie. Ks. Jan Podsiadło z młodzieżą - rok 1993. 
Tą fotografią z V części Kroniki szkoły niejako wyprzedzam rozwój wydarzeń w historii szkoły. 
Foto. kronika szkolna.

Rok szkolny 1944/45

Rok szkolny rozpoczął się dnia 4 września 1944 r. rok ten odznacza się bogactwem wypadków i zdarzeń dziejowych. Armia niemiecka ciągle cofa się w popłochu. Że złe powodzenie mają Niemcy, świadczy fakt, że nawet Mitman z urzędu szkolnego zapomniał ze strachu zbliżającej się klęski o wydawaniu groźnych okólników i zarządzeń, a nawet wcale nie wizytował szkół pol. Strach go ogarnął tym bardziej, że serdeczny jego przyjaciel gospodarz powiatu koneckiego Fitting zginął już w Zielone Świątki z rąk polskich bohaterów partyzantki.
Obwód szkolny, organizacja tutejszej szkoły oraz grono nauczycielskie w składzie 3 osób jest niezmienione.
Do szkoły zgłosiło się 273 dzieci w wieku szkolnym. Klas 7. Ilość dzieci w poszczególnych klasach wynosiła: kl. I - 52 dzieci, kl. II - 53, III - 51, IV - 30, V - 54, VI - 23 i VII - 10 dzieci.
Podział pracy: kier. szk. Jaworski Stanisław ma wychowawstwo kl. V i IV, uczy w tych klasach wszystkiego z wyjątkiem śpiewu, rysunków i ćwicz. ciel., oraz w kl. VI i VII uczy nauk przyrodniczych. Cieciuch Janina jest wychowawczynią kl. I i VI i VII, uczy w tych klasach wszystkiego z wyjątkiem przyrody. Świtakowska Michalina prowadzi kl. II i III. Nauki religii udziela ks. Granat Józef z Końskich.
Od 18 września do 15 października były ferie kartoflane. Od 1 listopada do 12 listopada trwała przerwa w nauce, bo sale szkolne były zajęte przez wojska niemieckie.

W listopadzie tego roku 2 sale szkolne własnego budynku zostały przeznaczone na pomieszczenia nieszczęśliwych starców wygnanych z Warszawy po upadku powstania Warszawskiego w 1944 r. Nauka zatem odbywała się w pozostałych 2 salach wynajętych na 3 zmiany, oczywiście przy znacznej redukcji godzin naukowych.

Od 17 grudnia przerwa w nauce z powodu braku opału, a później z powodu działań wojennych. Przerwa ta trwała aż do 1.03.1945 r. W styczniu 1945 r. Niemcy tutejsi przeżywają trwogę i przygotowują się do ucieczki. W panice pakują swoje graty i po cichu zmykają z różnych urzędów.

sobota, 11 czerwca 2016

Ks. Kazimierz Sykulski 1882 - 1941. Kaziuki Koneckie 2016

Końskie. Czy tak wyglądało aresztowanie ks. Kazimierza Sukulskiego 1.10.1941.
...Odwieźli go szybko autem do więzienia, przed którym już stała ciężarówka nakryta plandeką…
Foto. w zbiorach Krzysztofa Woźniaka.

Aresztowanie 8.09.1939

8 września 1939 w chwili wkroczenia Niemców do do miasta „udał się na plebanię, by nie myślano, że się ukrył”. W tym samym dniu został po raz pierwszy aresztowany wraz z grupą mieszkańców. Umieszczono go w małym pokoiku przy Magistracie, gdzie „zakładnikom rzucono na ziemię zaledwie garstkę słomy”. Pierwszy pobyt w areszcie nie trwał długo. Podobno „landrat” urzędujący w Końskich miał do niego powiedzieć po francusku: „Póki ja tu jestem, to jeszcze księdzu nic się nie stanie”. Po uwolnieniu z aresztu ze zdwojoną energią przystąpił do pracy. Nowych problemów stale przybywało. Pomagał uciekinierom i przesiedleńcom transportowanym przez Końskie koleją. Dzięki staraniom u władz niemieckich rozpoczął działalność Komitet Pomocy Ofiarom Wojny, który znany był później jako Rada Główna Opiekuńcza. Ks. Sykulski organizował ludzi chętnych do pracy, dzięki czemu powstawały podobne komitety pomocy w innych gminach. W samych Końskich działały założone przez księdza dwie darmowe kuchnie: jedna przy kościele parafialnym św. Mikołaja, druga zaś w dzielnicy Browary. Sprawne funkcjonowanie obu kuchni możliwe było dzięki dużej aktywności wielu osób. Obok ks. prałata warto wspomnieć o dużym wkładzie pracy Stanisława Malanowicza i jego żony Maryli (z d. Ejgiert), Haliny Andrusiewicz, Hanuska (administratora dóbr hr. Tarnowskiej), Drzewieckiej i innych. Działalność charytatywna skupiona wokół koneckiego kościoła
 zataczała coraz szersze kręgi. Ks. Sykulski zorganizował Stacje
Opieki nad Matką i Dzieckiem. Nie wahał się również nawiązać
 kontaktu z miejscowymi więźniami, których również otoczył opie
ką. Popularność księdza i jego dobroczynna działalność, wzorowe
 wypełnianie pracy kapłańskiej nie mogła być nie zauważona przez
nowe władze niemieckie. Ks. Sykulski był świadom, że praca jego 
jest bacznie obserwowana, a konfidenci policyjni uczęszczają na 
jego kazania. Sytuacja o tyle się pogorszyła, że po 25 października 1939 r. nastąpiło przejęcie administracji z rąk władz wojskowych 
przez władze cywilne.