poniedziałek, 23 maja 2016

Parafia Końskie 1937. Szkic o życiu religijnym i katolicko-społecznym


Parafia Konecka liczy około 14 tysięcy wiernych. W skład parafii wchodzi miasto Końskie i 34 wsie. Niektóre wsie mają bardzo daleko, bo 12 kilometrów do kościoła. Trzeba jednak przyznać, że przywiązanie parafian do Kościoła jest bardzo duże. I nawet z najdalszych wsi ludzie chętnie do kościoła uczęszczają. Przy parafii pracuje 6 księży, a w tej liczbie 3 księży prefektów. Nabożeństwa według ustalonego porządku odprawiają się codziennie od godziny 6 do 10 w dni powszednie. W niedziele zaś i święta pierwsza Msza św., tak zwana prymaria, odprawia się o godz. 7 rano, w Adwencie o godz. 6 rano jako Roraty. Dalej, stale odprawia się o g. 9 nabożeństwo dla młodzieży szkół powszechnych, o godz. 10 dla młodzieży gimnazjalnej, ludności miejskiej, a o godz. 11 i pół rozpoczyna się suma. Na wszystkich tych nabożeństwach są głoszone kazania na odpowiednie tematy. Kościół podczas wszystkich nabożeństw jest przepełniony, a w uroczyste święta nie może pomieścić wiernych i dużo ludzi musi pozostawać na cmentarzu.

niedziela, 15 maja 2016

Krasna, Komorów - 6.9.1939. Lista poległych

Krasna - pomnik ku czci żołnierzy WP i mieszkańców Komorowa i Krasnej, 
którzy poniesli śmierć w dniu 6.09.1939 r. 
Foto. 2015 KW.

W dniu 5 września, we wtorek, w godzinach popołudniowych 2 Dywizja Lekka Wehrmachtu, dowodzona przez generała Georga Stumma, a wchodząca w skład XV Korpusu Armii - przez Włoszczowę, Łopuszno, Grzymałków zdążała w kierunku Mniowa.
Ludzie, stojący na drodze przed domami usłyszeli od strony Kolonii nierówny warkot motocykla. Motocyklista w polskim mundurze, w skórzanej czapce z metalowym orzełkiem, w ochronnych okularach i zamszowych rękawicach, jechał powoli, bacznie obserwując drogę. Uważnie popatrzył na szkołę, na plac szkolny, na Pustkę, na szosę Kielce-Końskie
  • (O tym ciekawym spotkaniu w dniu 5 września Władysława Sobolewskiego z mieszkańcami Mniowa opowiedział rai przed kilku laty mój szkolny kolega klasowy, Stanisław Sadza s. Józefa z Mniowa).

niedziela, 8 maja 2016

Broncia Kapilman z koneckiego getta. Końskie - mapa getta

Koneckie getto ul. Berka Joselewicza - dzieci. 
Skan fotografii udostępnił Mateusz Partyka.

Wywózka Żydów w Nieznane

Był rok 1942, rok obfitujący w zwycięstwa Niemców na wschodzie. W Generalnym Gubernatorstwie, to jest na odcinku, na którym Niemcy pozwolili wegetować Polakom i Żydom, rok ten obfitował w masowe rozstrzeliwania ludzi Bogu ducha winnych, w pożogę, w aresztowania.
Ci co pozostali przy życiu, snuli się po mieście smutni i otępiali. Ciągle jakieś wieści straszliwe krążyły z ust do ust. Człowiek martwiał, zapytywał, kiedy kres będzie tego ludobójstwa, gdzie Bóg, co światem i duchem ludzkim rządzi. Czy widzi bestialstwa popełniane na bezbronnych.

Mieszkałam w Końskich
Mieszkałam w Końskich. Miasteczko małe, szare, stosunkowo przez działania wojenne mało zniszczone. Getto zrobione w odcinkach ulic Piotrkowskiej, Berka Joselewicza, Warszawskiej. Bramy Getta [w relacji Getto pisane jest z dużej litery i ja tą wolę autorki zachowuję] były pozamykane. Godziny przejść z jednej strony Getta na drugą były już strzeżone przez milicję żydowską z rozporządzenia Niemców. Handlować już nie było wolno. Polakom wstęp do Getta wzbroniony pod surową odpowiedzialnością. Mimo to Polacy zręcznie dostawali się do Getta, zatrudniając krawców i krawczynie. Polacy krawiectwem już się nie zajmowali, tylko szmuglem. Ja sama dzieci swoje ubrałam u krawca Żyda i siostry jego krawczyni, wymykając się godzinami wieczorowymi do Getta. Biada temu kto został złapany! Nad takim Niemcy pastwili się. Żydzi, szyjąc nam ubrania, czy reperując starzyznę, pieniędzy nigdy nie chcieli; trzeba było płacić prowiantami.
Pamiętam wiejską kobietę, która staremu Żydowi za reperację jakiejś sztuki ubrania dała pół litra śmietany i złapali ją. Została haniebnie zbita z Żydem, a potem Żyd musiał zdjąć spodnie. Tylną część ciała oblali mu śmietaną, a kobieta musiała lizać i głośno krzyczeć, choć siły już nie miała, że do Getta nie pójdzie.
Polaka, który przynosił pracę do Getta i w zamian za nią żywność, Żydzi obstępowali, dotykali z każdej strony, uważali za wielkiego.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Młynek Nieświński 22.04.2016 część III

Młynek Nieświński - 22.04.2016. Dzisiaj w rocznicę egzekucji pojawiła się prowizoryczna tablica informująca o dacie, miejscu egzekucji, rozstrzelanych… Foto. KW.
Jan Mączyński wtedy miał 18 lat - jeden z dziesięciu rozstrzelanych. Jeszcze w trakcie trwania uroczystości pani Barbara Błaszczyk przekazała do skopiowania fotografię.

Po raz pierwszy spotykamy się w tym miejscu, by uczcić naszą pamięcią zamordowanych 10 patriotów. Zostali oni rozstrzelani 22 kwietnia 1944 roku przez okupantów niemieckich... powiedział na wstępie Marek Kozerawski wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Końskich i zarazem sołtys Rogowa, regionalista i pasjonat lokalnej historii.

W chwili pamięci, refleksji, zadumy i modlitwy uczestniczyły rodziny zamordowanych, mieszkańcy Młynka Nieświńskiego, przedstawiciele władz powiatu i miasta Końskie.

Już zapewne niedługo skończy się śledztwo prowadzone przez IPN, ustaleni zostaną wykonawcy mordu, ustalona zostanie zapewne pełna lista ofiar, utrwalona zostanie pamięć…
KW

środa, 20 kwietnia 2016

Wywiad z Panem dr. Stanisławem Knopińskim ps. „Wilga”, lekarzem, uczestnikiem Akcji „Burza” cz. II

Burmistrz Walenty Knopiński, 1943 r. - rysunek satyryczny autorstwa Henryka Seweryna Zawadzkiego. W zbiorach KW.

Czy udało się Pana rodzinie na nowo połączyć z bratem po wrześniowej rozłące?
Kiedy zostaliśmy wysiedleni i trafiliśmy do Chlewisk, wciąż nie wiedzieliśmy co się z Tadeuszem dzieje. Mój starszy brat, ranny w bitwie nad Bzurą, leżał wówczas w szpitalu w Rawie Mazowieckiej. Dzięki temu, iż rodzice zawiadomili swoich znajomych z Obornik gdzie jesteśmy, pod koniec 1939 r. trafiła do nas wiadomość od Tadka. Brat miał przestrzeloną, stale broczącą miedniczkę nerkową. Kurował się w szpitalu do grudnia, z którego na same Święta Bożego Narodzenia przywiozła go do Chlewisk mama.